Najbliższa przyszłość Francisco Trincão wciąż pozostaje niepewna. Barcelona rozważa sprzedaż zawodnika, ale brakuje jej odpowiednich ofert, więc nie można wykluczyć, że 22-latek spędzi presezon w pierwszym zespole.
Obecnie pewne jest jedynie to, że Wolverhampton nie zdecyduje się na wykupienie Trincão za 30 milionów euro. Niektóre media wskazywały, że w związku z tym Anglicy będą musieli zapłacić Barcelonie 6 milionów odszkodowania, ale to nie rozwiązuje problemu z Portugalczykiem. Jak podaje Mundo Deportivo, zainteresowanie Trincão wyrażały Sporting, Benfica i Valencia, jednak Barça oczekuje za swojego gracza ofert przekraczających 18 milionów euro, aby odnotować zysk z operacji. Pretendenci rozważający pozyskanie skrzydłowego celują w wypożyczenie z zawarciem opcji wykupu, ale jej wysokość nie zadowala Dumy Katalonii. Ponadto Barcelona chciałaby zapewnić sobie 30% z kolejnego transferu piłkarza.
Mundo Deportivo donosi, że Xavi w tej sytuacji rozważa opcję, aby Trincão spędził presezon w pierwszym zespole, a dopiero potem zostałaby podjęta ostateczna decyzja w jego sprawie. Trener chce bliżej poznać gracza, z którym nie miał okazji pracować w związku z jego wypożyczeniem do Wolverhampton. Xavi zamierza osobiście przekonać się, czy Portugalczyk mógłby pasować do ataku Blaugrany. Jeżeli nic się nie zmieni, 22-latek dołączy do drużyny 4 lipca.
Warto pamiętać, że jeśli Ousmane Dembélé nie przedłuży współpracy z Barceloną, trenerzy mogą mieć do dyspozycji zbyt mało skrzydłowych. Do drużyny mógłby zostać włączony Abde Ezzalzouli, ale już pozyskanie Raphinhi czy innego gracza na tę pozycję nie będzie łatwym zadaniem.
Komentarze (16)