Po wczorajszym meczu z Belgią Robert Lewandowski w końcu może udać się na zasłużone wakacje, choć plotki na temat jego przyszłości z pewnością nie ustaną. Coraz więcej wskazuje na to, że Polak rzeczywiście może trafić do FC Barcelony.
Media zauważają, że po spotkaniu z Holandią napastnik rozmawiał z Frenkiem de Jongiem, a wczoraj w tunelu do szatni zauważono go z Thierrym Henrym. Nie wiadomo, o czym dyskutowali, ale nie można pominąć faktu, że Francuz ma za sobą przeszłość w Barcelonie, a Frenkie jest jej aktualnym zawodnikiem. Zapytany o tę sytuację Lewandowski odpowiedział: - jesteśmy zawsze w kontakcie, rozmawialiśmy też w Brukseli. Zawsze lepiej jest się spotkać niż rozmawiać przez telefon.
W kwestii swojej przyszłości Robert nie zdradził wiele i powiedział tylko: „po tak ciężkim sezonie wakacje to jest coś, o czym myślałem i czego potrzebuję”. Tymczasem Fabrizio Romano poinformował, że Sadio Mane doszedł do pełnego porozumienia z Bayernem w sprawie trzyletniej umowy i niedługo klub złoży Liverpoolowi kolejną ofertę. Napastnik jest blisko przenosin do Monachium, gdzie miałby zastąpić Lewego, co nastraja optymistycznie kibiców Barçy.
AS donosi nawet, że Xavi wierzy w obecność Polaka na starcie presezonu 11 lipca. Oczywiście nie będzie to łatwe, bo wciąż nie wiadomo nic o oficjalnych negocjacjach z Bayernem, a Barcelonę czeka jeszcze uruchomienie dźwigni finansowych w celu uzyskania środków na przeprowadzenie transferu. Już jutro socios compromisarios mogą zatwierdzić to podczas zgromadzenia. Dziennik dodaje, że również 11 lipca do klubu powinien przybyć Christensen. Kessie oczekiwany jest tydzień wcześniej, ponieważ nie brał udziału w Lidze Narodów.
Komentarze (29)