Wobec niemal pewnego odejścia Dembélé Barcelonie brakuje skrzydłowych i wydaje się, że wybranym przez nią zawodnikiem będzie Raphinha. 25-latek od dawna czeka na konkretny kontakt ze strony klubu, ale zaczyna kończyć mu się cierpliwość.
Mundo Deportivo pisze dziś, że 25-latek wstrzymywał do tej pory wszelkie oferty, ponieważ chciał wiedzieć, czy Barça zamierza mocno na niego postawić. W przyszłym tygodniu jego agent Deco powinien pojawić się w Barcelonie, by spotkać się z klubem i porozmawiać o potencjalnej ofercie. Brazylijczyk jest gotowy poczekać jeszcze dłużej i zrezygnować z większych pieniędzy, ale nie może czekać w nieskończoność. Liverpool, Chelsea i Arsenal czekają na jego ruch i obserwują sytuację.
Leeds zachowuje na razie milczenie i pracuje nad innymi operacjami. Póki co Barcelona nie skontaktowała się z nim w sprawie Raphinhi. Anglicy rozważają też żadnej z podawanych przez media kwot, ponieważ nie otrzymali oficjalnej oferty. Barça bardzo liczy na pomoc Deco w negocjacjach. Sport jest nawet zdania, że gdyby nie agent, Raphinha przeszedłby już do któregoś z zespołów Premier League. To właśnie Portugalczyk wstrzymuje angielskie kluby, ponieważ obiecał, że przyblokuje swojego klienta w oczekiwaniu na katalońską drużynę. Już w marcu podawano, że piłkarz dogadał się z Barceloną ws. pensji, i pozostały już jedynie kontakty między klubami. Chelsea, Liverpool czy United wciąż się nie poddają i dzwonią do Deco, więc Barça na pewno musi uważać.
Komentarze (4)