Deco odgrywa obecnie ważną rolę w próbach zakontraktowania przez Barcelonę Raphinhi. Z tej okazji dziennik Sport przypomniał historię Portugalczyka na Camp Nou, która obfitowała w ciekawe wydarzenia.
Pomocnik nie od razu zdołał trafić do Barçy. Już gdy trenerem drużyny był Van Gaal, a prezydentem Joan Gaspart, klub próbował sprowadzić Deco. Następnie w 2003 roku doszło do kolejnej próby podczas Superpucharu Europy. Delegacja Katalończyków udała się do Monako i miała spotkać się z graczem oraz z jego agentem, ale ostatecznie do tego nie doszło. Obecny agent został więc w Porto na kolejny sezon, który okazał się dla niego magiczny. Portugalczycy zdobyli mistrzostwo kraju oraz Ligę Mistrzów, a Deco strzelił gola w finale rozgrywek. W całej kampanii popisał się aż 29 asystami. Zaczęły kusić go Bayern oraz Chelsea prowadzona przez Mourinho, ale on ostatecznie zdecydował się na Barcelonę.
Już same jego początki na Camp Nou były udane. Zyskał pewne miejsce w środku pola u boku Xaviego i Rafy Márqueza. Wspólnie pracowali, by Ronaldinho, Eto’o, Messi czy Giuly mogli strzelać gole. Deco odegrał dużą rolę w zdobyciu przez Barcelonę mistrzostwa Hiszpanii po sześciu latach przerwy czy w triumfie w Lidze Mistrzów w 2006 roku. Przez trzy pierwsze sezony grał bardzo dużo, a dołączyli do niego też Edmilson i Van Bommel. Pojawienie się Iniesty i jego błyskawiczny rozwój skróciły jednak karierę Deco na Camp Nou i zepchnęły go na dalszy plan. Pod koniec Portugalczykowi przydarzały się kontuzje, a po przyjściu Pepa Guardioli razem z Ronaldinho opuścił klub.
Komentarze (8)