Andreas Christensen został nowym piłkarzem Barcelony. Jakim typem obrońcy jest Duńczyk? Na to pytanie odpowiedzieć postanowiły hiszpańskie dzienniki.
Urodzony 10 kwietnia 1996 roku Andreas Christensen nigdy nie szkolił się w akademii Ajaksu Amsterdam, ale ma wszystkie cechy idealnego stopera tamtejszej szkoły. Jest wysoki, elegancki w grze, potrafi bardzo dobrze wyprowadzać piłkę. To charakterystyki, które pasują także dla piłkarzy grających na środku obrony Barcelony. Co ciekawe, jako junior Duńczyk grał na pozycji napastnika i strzelał dużo goli. Później był przestawiony do pomocy, a następnie zaczął grać jako stoper. Jego ojciec Sten Christensen był bramkarzem w Brøndby, ale nie zdołał przekonać swojego syna, żeby poszedł w jego ślady. Od początku jednak wiedział, że młody Andreas ma potencjał, żeby zostać piłkarzem.
Lewonożny Christensen wyróżnia się swoją elegancją podczas wyprowadzania piłki. Nie zawsze jednak robi to z dobrym skutkiem. Barça przekonała się o tym w 2018 roku, kiedy to Duńczyk podarował futbolówkę Messiemu, a ten strzelił gola. Ówczesny trener Chelsea bronił go wtedy mówiąc, że był jednym z najlepszym piłkarzy tego wieczoru. Mimo błędów, Duńczyk lubi mieć piłkę przy nodze i potrafi ją celnie podawać. Jego średnia udanych zagrań do partnerów wynosi 91,4% według Fbref. Nie boi się ryzykować i przemieszczać się między liniami. Zawsze stara się grać do przodu, potrafi też słać celne długie piłki. Często zbiera pochwały za swoją umiejętność kontrolowania i wprowadzania futbolówki, a także poruszania się po boisku. Jannik Vestergaard mówił podczas Euro 2020 na temat swojego kolegi: "To niezwykłe widzieć stopera tak swobodnie wbiegającego do środka pola z piłką przy nodze". Stoper często podłącza się do akcji ofensywnych i stwarza więcej możliwości dla swoich partnerów.
Niektórzy zwracają uwagę na to, że Christensen czasem nie potrafi wykorzystać w pełni swoich warunków fizycznych. Mając 187 centymetrów wzrostu nie jest królem pola karnego podczas stałych fragmentów zarówno w obronie, jak i w ataku. Rzadko też decyduje się na uderzenia z dystansu, choć udało mu się strzelić dziewięć goli w 242 meczach. Duńczyk bardzo dobrze czyta grę, dzięki czemu wie, gdzie się ustawiać i jak unikać przewinień. W zeszłym sezonie Premier League w 34 meczach zanotował tylko 13 fauli i dwie żółte kartki. W całej swojej karierze tylko raz został wyrzucony z boiska.
W Chelsea Thomasa Tuchela często grał w trójce stoperów, a w Borussii Moenchengladbach także w bloku defensywnym złożonym z czterech obrońców. Wątpliwości pojawiają się w kwestii gry w wysoko wysuniętej linii, którą preferuje Barcelona. Christensen nie należy do szybkich piłkarzy, ale te braki nadrabia ustawieniem i inteligencją boiskową, podobnie jak Sergio Busquets. Pomimo wzrostu, jest zwinny i potrafi radzić sobie w pojedynkach jeden na jednego.
Christensen ma 26 lat, ale jest już bardzo doświadczony. Razem z Chelsea wygrał Ligę Mistrzów, Ligę Europy, Superpuchar Europy, Klubowe Mistrzostwa Świata, Puchar Anglii i Puchar Ligi Angielskiej, z kolei z reprezentacją Danii dotarł do półfinału zeszłorocznych mistrzostw Europy.
Komentarze (24)