W jaki sposób Xavi przekonał Francka Kessie’ego do przybycia do Barcelony?

Dariusz Maruszczak

10 lipca 2022, 17:30

Mundo Deportivo

9 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Nie ulega wątpliwości, że Xavi Hernández miał duże zasługi w przekonaniu Francka Kessie’ego do przybycia do Barcelony
  • Trener dzwonił do zawodnika, gdy ten zastanawiał się, czy będzie pasował do zespołu
  • Xavi wyjaśnił pomocnikowi jego rolę i podkreślił znaczenie dla projektu

Kessie był pierwszym wzmocnieniem Barcelony, ale negocjacje musiały potrwać, a rozpoczęły się już na początku tego roku. Iworyjczyk otrzymywał znaczące propozycje na poziomie sportowym i finansowym, ale nie spieszył się z podjęciem decyzji, nawet przy presji ze strony Milanu, aby przedłużyć kontrakt. W Barcelonie najpierw doszło do wewnętrznej debaty na temat przydatności Kessie'ego, a później skontaktowano się z agentem zawodnika. Co ciekawe, według Mundo Deportivo 25-latek początkowo miał opory, ponieważ dopadły go wątpliwości, czy jego styl będzie pasował do Blaugrany.

Dziennik relacjonuje, że w tym momencie pojawił się Xavi, który zadzwonił do pomocnika, aby przedstawić mu projekt sportowy i rolę, jaką mu wyznaczy w następnym sezonie. Trener powiedział Kessie’emu, że go potrzebuje, ale zawodnik chciał też wiedzieć, czemu szkoleniowcowi zależy na pozyskaniu go, skoro nie ma DNA Barçy. Xavi wyjaśnił, że potrzebuje silnych i doświadczonych piłkarzy w środku pola, a jego rola będzie polegała na ochronie innych pomocników typowych dla stylu Barcelony, aby mieli więcej swobody w ataku i mógł ich ktoś ubezpieczać. Katalończyk zdaje sobie sprawę ze znaczenia takich graczy, ponieważ sam miał u swojego boku Yayę Touré czy Seydou Keitę.

Xaviemu udało się przekonać Kessie’ego, który bezzwłocznie udzielił zgody swojemu agentowi na rozpoczęcie negocjacji z Barceloną. Od zatrudnienia legendarnego pomocnika Blaugrany w roli trenera widać jego znacznie przy posunięciach transferowych. Xavi nie bierze udziału w samych negocjacjach, ale kiedy tylko może, wyjaśnia swoje założenia potencjalnemu nabytkowi i próbuje rozwiać różnego rodzaju wątpliwości gracza, aktywnie działając przy rekrutacji. Sam Kessie po przybyciu do klubu podkreślał znaczenie rozmów odbytych z trenerem dla swojej decyzji. Teraz 25-latek skupia się już tylko na tym, żeby być jak najbardziej przydatnym dla zespołu.

Dziś Kessie miał wolne, ale wraz z Andreasem Christensenem odwiedził klubowe muzeum i sklep. Iworyjczyk mógł podziwiać m.in. Złote Piłki Leo Messiego.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze