Kessie był pierwszym wzmocnieniem Barcelony, ale negocjacje musiały potrwać, a rozpoczęły się już na początku tego roku. Iworyjczyk otrzymywał znaczące propozycje na poziomie sportowym i finansowym, ale nie spieszył się z podjęciem decyzji, nawet przy presji ze strony Milanu, aby przedłużyć kontrakt. W Barcelonie najpierw doszło do wewnętrznej debaty na temat przydatności Kessie'ego, a później skontaktowano się z agentem zawodnika. Co ciekawe, według Mundo Deportivo 25-latek początkowo miał opory, ponieważ dopadły go wątpliwości, czy jego styl będzie pasował do Blaugrany.
Dziennik relacjonuje, że w tym momencie pojawił się Xavi, który zadzwonił do pomocnika, aby przedstawić mu projekt sportowy i rolę, jaką mu wyznaczy w następnym sezonie. Trener powiedział Kessie’emu, że go potrzebuje, ale zawodnik chciał też wiedzieć, czemu szkoleniowcowi zależy na pozyskaniu go, skoro nie ma DNA Barçy. Xavi wyjaśnił, że potrzebuje silnych i doświadczonych piłkarzy w środku pola, a jego rola będzie polegała na ochronie innych pomocników typowych dla stylu Barcelony, aby mieli więcej swobody w ataku i mógł ich ktoś ubezpieczać. Katalończyk zdaje sobie sprawę ze znaczenia takich graczy, ponieważ sam miał u swojego boku Yayę Touré czy Seydou Keitę.
Xaviemu udało się przekonać Kessie’ego, który bezzwłocznie udzielił zgody swojemu agentowi na rozpoczęcie negocjacji z Barceloną. Od zatrudnienia legendarnego pomocnika Blaugrany w roli trenera widać jego znacznie przy posunięciach transferowych. Xavi nie bierze udziału w samych negocjacjach, ale kiedy tylko może, wyjaśnia swoje założenia potencjalnemu nabytkowi i próbuje rozwiać różnego rodzaju wątpliwości gracza, aktywnie działając przy rekrutacji. Sam Kessie po przybyciu do klubu podkreślał znaczenie rozmów odbytych z trenerem dla swojej decyzji. Teraz 25-latek skupia się już tylko na tym, żeby być jak najbardziej przydatnym dla zespołu.
Dziś Kessie miał wolne, ale wraz z Andreasem Christensenem odwiedził klubowe muzeum i sklep. Iworyjczyk mógł podziwiać m.in. Złote Piłki Leo Messiego.
Komentarze (9)