Każdy trener na świecie chciałby mieć taki kłopot bogactwa, jaki ma teraz Xavi Hernández. Po transferach Raphinhi i Roberta Lewandowskiego oraz po podpisaniu nowej umowy przez Ousmane’a Denbele Katalończyk ma do dyspozycji sześciu klasowych piłkarzy na trzy pozycje w ataku. Tu jednak zaczyna się problem, ponieważ w kadrze napastników jest jeszcze więcej, a zawodnicy, na których nie liczy 42-latek, nie są skłonni do odejścia.
W tym momencie (w oczekiwaniu na oficjalne potwierdzenia transferu Lewandowskiego) w kadrze FC Barcelony będzie aż dziewięciu napastników: Dembélé, Aubameyang, Lewandowski, Ansu Fati, Raphinha, Ferran Torres, Memphis Depay, Martín Braithwaite i Abde. Z tym, że ostatnia trójka nie znajduje się w planach Xaviego i klub szuka dla nich nowego klubu. Memphis i Braithwaite nie chcą jednak jak na razie ruszać się ze stolicy Katalonii.
Sytuacja Memphisa Depaya balansowała na granicy pozostania i odejścia przez wiele tygodni, kiedy nie wiadomo było jeszcze, czy w klubie zostanie Ousmane Dembélé oraz czy uda się sprowadzić Raphinhę, a następnie Roberta Lewandowskiego. Ostatecznie cała trójka będzie w sezonie 2022/23 reprezentować barwy Dumy Katalonii, a Memphis będzie musiał ustąpić im miejsca. Mówi się, że Holender mógłby odejść z Barçy za około 20 milionów euro, a tyle ma oferować m.in. Tottenham. Co ważne dodatkową presją ciążącą na 28-latku będzie konieczność „oddania” Lewandowskiemu numeru „dziewięć”. Ponadto zdaniem Gerarda Romero Polakowi spodobał się dom Memphisa w Stiges niedaleko pola golfowego. Napastnik został powołany na tournée po Stanach Zjednoczonych, lecz w tym samym czasie klub zapewne negocjuje jego odejście.
Jeśli chodzi o Martína Braithwaite’a, to zdaniem katalońskich mediów Duńczyk zdał sobie w końcu sprawę, że musi odejść z klubu. Wcześniej uparcie liczył na szansę od Xaviego, nawet po tym, jak kataloński trener powiedział mu wprost, że na niego nie liczy. Pojawiły się także głosy z Holandii, że usługami 31-latka zainteresowany jest nowy trener Ajaxu i były asystent Ronalda Koemana w Barcelonie Alfred Schreuder. Z kolei o Abde mówiło się w ostatnim czasie w kontekście wypożyczenia z opcją wykupu m.in. do Villarrealu czy do Osasuny. W sprawie Marokańczyka nie pojawiło się jednak dotychczas więcej konkretów.
Podsumowując, Xavi już ma czego chciał, czyli po dwóch klasowych zawodników na każda pozycję w ataku. Na lewym skrzydle mają rywalizować ze sobą Ferran Torres z Ansu Fatim, a na prawym Dembélé z Raphinhą. Nie ma raczej wątpliwości, że pierwszym wyborem na środek ataku będzie Robert Lewandowski, ale Polak będzie miał „luksusowego zmiennika” w postaci Pierre’a Emericka Aubameyanga. Xavi liczy na to, że powstały „overbooking” w ofensywie zostanie szybko zniwelowany.
Komentarze (24)