Kapitan FC Barcelony Sergio Busquets oraz nowy nabytek Blaugrany Andreas Christensen pojawili się na konferencji prasowej przed pierwszym meczem towarzyskim podczas amerykańskiego tournée przeciwko Interowi Miami. 34-latek skomentował m.in. transfer Roberta Lewandowskiego oraz potwierdził swoje zaintereresowanie MLS. Z kolei Duńczyk opisał swoje pierwsze dni w klubie.
Zaczynacie sezon z nowymi nabytkami oraz z Dembélé, który podpisał nowy kontrakt. Czujecie, że możecie walczyć o wszystko?
Busquets: Klub wykonuje bardzo dobrą pracę. Przybyli bardzo dobrzy ofensywni zawodnicy. Do defensywy także, ale mniej. Jestem bardzo zadowolony z wysiłków klubu i z tego, że sprowadza piłkarzy klasy światowej jak Lewandowski, Raphinhę czy także z przedłużenia umowy z Ousmane'em Dembélé. O stycznia są już z nami z kolei Ferran i Auba. Najważniejsze są jednak bramki. Myślę, że w tym aspekcie klubowi udało się wytworzyć wewnętrzną rywalizację.
Co według ciebie wniesie Robert Lewandowski do drużyny?
Busquets: To zawodnik klasy światowej. Jego transfer wiele znaczy. To goleador. Zdobywa mnóstwo bramek w każdym sezonie. To bardzo ważne. Bardzo nas to ekscytuje. Będziemy mu pomagać, aby zaadaptował się do systemu w najlepszy możliwy sposób.
Kto według ciebie byłby twoim idealnym następcą?
Busquets: Mamy zawodników, którzy potrafią grać na różnych pozycjach. Również, tak jak mówił trener, mamy po dwóch bardzo dobrych piłkarzy na każdą pozycję. Nad tym będzie się zastanawiał trener. Ja staram się jak najlepiej wykonywać swoją pracę. Ja lubię mieć konkurencję, bo to sprzyja drużynie i mnie samemu. Niemożliwe jest, żeby pojawił się zawodnik identyczny jak ja. Nie ma dwóch takich samych piłkarzy.
Jak bardzo podekscytowany jesteś nowym sezonem w nowym klubie?
Christensen: To był bardzo dobry tydzień z wieloma nowymi rzeczami. Jutrzejszy mecz będzie dla mnie kolejnym krokiem w nawiązywaniu relacji z zespołem. Nie mogę się już doczekać. Mamy kilku nowych zawodników w drużynie. Rozgrywanie meczów to najlepsza nauka. Sytuacje meczowe to zupełnie coś innego niż treningi.
Czy wiesz już, czego będzie wymagał od ciebie trener?
Christensen: Indywidualnie jeszcze nie. Pewne rzeczy robię na swój sposób, ale wiem, że w grze niektóre elementy trzeba robić inaczej. To ja muszę obserwować grę i uczyć się od kolegów.
Uważasz, że transfer Lewandowskiego jest jak na razie najlepszym transferem w LaLidze?
Busquets: Pod względem medialnym być może, ale przed sezonem takie rozważania nie są dobre. Mam nadzieję, że będziemy mogli tak powiedzieć po zakończeniu sezonu.
Jak idzie ci wprowadzenie się do zespołu? Co sądzisz o transferze Lewandowskiego?
Christensen: To było dosyć łatwe. Drużyna wykonuje wspaniałą robotę, abyśmy czuli się dobrze. Lewandowski ma wielką jakość, zdobył wiele trofeów, ma mentalność, jakiej potrzebujemy. Nie muszę wspominać, jakie ma umiejętności. Cieszę się, że tu jest, bo może nas napędzać i dzielić się swoim doświadczeniem.
Mówi się, że wiążesz swoją przyszłość z MLS. Widzisz siebie w barwach Interu Miami czy może zostaniesz jednak w Barcelonie?
Busquets: Niczego nie skreślam. To mój ostatni rok kontraktu i wszyscy to wiedzą, ale ja koncentruję się na tym, aby rozegrać dobry sezon. Będzie się wiele działo zarówno, jeśli chodzi o klub, jak i o reprezentację. Koncentruję się na cieszeniu się grą i na rywalizacji na najwyższym poziomie. Zawsze mówiłem, że chciałbym udać się do Stanów Zjednoczonych i do MLS, ale nie wiemy jeszcze co wydarzy się w przyszłości.
Co jako kapitan sądzisz o dokonanych transferach? Czujesz się na siłach, aby rywalizować na najwyższym poziomie?
Busquets: Cieszymy się transferami, a klub wykonuje wspaniałą pracę. To działa z korzyścią dla wszystkich: dla nas, dla kibiców… Ja czuję się teraz bardzo dobrze, podobnie jak w poprzednich latach. Omijają mnie kontuzje i mogę grać wiele meczów. To ważna dla zawodnika, ale też dla trenera.
Masz za sobą już wiele presezonów. Oczekujesz, że ten sezon będzie dobry?
Busquets: To dopiero kilka dni presezonu. We wcześniejszych latach nie mogliśmy tak dużo kupować ze względu na sytuację klubu, na pandemię. Tym razem jednak jest inaczej. Klub dokonuje transferów jeszcze przed oraz w trakcie presezonu. Teraz koncentrujemy się na przygotowaniu fizycznym. Później przyjdzie czas na grę o stawkę. Wtedy dowiemy się, na ile przyswoiliśmy sobie założenia taktyczne.
W ostatnich latach podważano twoją kondycję. Uważasz, że to efekt wyników całego zespołu?
Busquets: Jest powiązanie. Jeśli się nie wygrywa, szuka się wymówek. Teraz musimy przygotować się w najlepszy możliwy sposób. Wiemy, że teraz trzeba wylecieć do innego kraju, ale musimy się dostosować. Uważam, że dobrze pracujemy i tym razem mamy dużo szerszą kadrę.
Zagracie z gospodarzem Interem Miami. Co o nich wiecie?
Busquets: Lubię oglądać MLS, odkąd trafił tam David Villa. Od tamtej pory śledzę te rozgrywki, kiedy mogę. Inter słabo rozpoczął sezon, ale teraz jest w środku tabeli i stara się o awans do play-offów. Teraz kupili Pozuelo, który z pewnością sporo wniesie w ofensywie. Jeśli ominą go kontuzje, ta drużyna ma szansę na awans do play-offów, a jeśli to się uda, zobaczymy, czy powalczą o mistrzostwo. W MLS pada zazwyczaj dużo bramek w obie strony, ale Inter jest zespołem, który lubi być w posiadaniu piłki. Musimy się dobrze zaprezentować i spróbować ich pokonać. Mam w MLS przyjaciół z drugiej drużyny Barçy jak np. Andreu Fontàs.
Znasz drużynę Interu Miami?
Christensen: Chciałbym móc oglądać każdy mecz jak prawdziwy fan futbolu, ale z racji, że spotkania są w środku nocy, bardzo trudno to śledzić. Myślę, że powinienem tak jak Sergio śledzić te rozgrywki. Rozmawiałem o tym z Christianem Pulisicem. Mówił o tym, jak rozwija się futbol w Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj nawet 10 tysięcy kibiców przyszło oglądać otwarty trening.
Mówiłeś, że gdy się nie wygrywa, szuka się wymówek. Czy zidentyfikowaliście już problemy w szatni?
Busquets: Wiemy, że pewne rzeczy zrobiliśmy dobrze, a inne źle. W futbolu liczy się jednak wiele różnych czynników. Sztab szkoleniowy pracuje nad tym, abyśmy się poprawiali. Oglądamy nagrania i staramy się z całych sił, ale ostatecznie to nie jest program matematyczny. My jesteśmy pierwszymi którzy chcieliby coś poprawić.
Mówiłeś, że stałeś się fanem MLS. Tutaj w Miami jest mnóstwo culés. Jak przekonać cię do stania się fanem Interu Miami?
Busquets: Ja przede wszystkim lubię futbol. Nie urodziłem się tutaj i nie mam swojej ulubionej drużyny. Lubię z kolei NBA. Chcę się tym cieszyć. Teraz jesteśmy w Miami i zagramy z Interem. Uważam, że Miami to wspaniałe miasto.
Znasz jakichś zawodników, którzy grają w MLS?
Christensen: Znam kilku zawodników, którzy grali w Premier League, jak np. Gonzalo Higuaín z jego pobytu w Chelsea. Znam jeszcze innych piłkarzy, ale nie oglądam MLS i trudno mi określić styl różnych drużyn. Ze względu na Beckhama było słychać w Londynie o Interze Miami. To też efekt rozwoju tego sportu i obranego kierunku. Cieszę się, że tu jestem. Nie mogę się doczekać meczu, choć jest trudno ze względu na wysoką wilgotność.
Czy ty i kapitanowie rozmawialiście z prezydentem o obniżce wynagrodzenia?
Busquets: Prezydent mówił o tym na samym końcu poprzedniego sezonu albo na początku obecnego i nie ma z tym żadnego problemu. Jest komunikacja z prezydentem i za każdym razem podkreślaliśmy, że jesteśmy gotowi, aby pomóc klubowi w tym, czego potrzebuje. W tym momencie ten temat nie jest omawiany.
Co dla hiszpańskiego klubu znaczy przybycie do kraju, w którym mieszka tyle osób hiszpańskojęzycznych?
Busquets: Cieszę się, że mogę podróżować po świecie. W trackie sezonu to niemożliwe, chyba że na samym końcu, jak miało to miejsce ostatnio, gdy polecieliśmy do Australii. Wiemy, co Barça znaczy na arenie międzynarodowej i ile ma kibiców na całym świecie. Możliwość spędzenia presezonu tutaj z fanami to dla nas przyjemność.
Co sądzisz o meczu z Pumas w ramach Pucharu Gampera?
Busquets: Jeszcze mamy do rozegrania wiele meczów, zanim zmierzymy się z Pumas. Być może będzie to nowy klub Daniego Alvesa. Pumas to bardzo dobra meksykańska drużyna. Wiemy, że latynoskie zespoły są twarde. Oni są już w innym momencie sezonu i na pewno będą chcieli dobrze się zaprezentować. To będzie święto, bo wiemy, co znaczy dla nas Puchar Gampera. Mam nadzieję, że będziemy mogli cieszyć się dobrym futbolem i zwycięstwem.
Komentarze (15)