Xavi Hernández udzielił krótkiego wywiadu dla TV3 po zwycięstwie 1:0 nad Realem Madryt w sparingowym Klasyku rozgrywanym w Las Vegas. Szkoleniowiec Barcelony jest zadowolony z występu swojej drużyny.
Klasyk: Dla Barcelony nie ma sparingów. Jesteśmy w trakcie presezonu, ale zawsze chcemy wygrywać, szczególnie z Realem Madryt. Zależy nam na rywalizacji i ładnej grze, dziś nam to wyszło. Pod koniec trochę cierpieliśmy z powodu braku wykończenia, ale bez wątpienia trzeba to spotkanie ocenić pozytywnie, nie zapominając o rzeczach do poprawy. Przede wszystkim musimy się lepiej przygotować pod względem fizycznym, ale od tego jest ten okres. Jestem zadowolony, nie ze względu na zwycięstwo, ale na dobre odczucia z gry drużyny.
Analiza: Pierwsza część była bardzo dobra i dominowaliśmy w niej całkowicie. Stwarzaliśmy sobie sytuacje, a nowi piłkarze świetnie się rozumieli na boisku. W drugiej części było trochę trudniej, Real wystawił swój doświadczony środek pola z Modriciem, Kroosem i Casemiro, przez co przejął na trochę inicjatywę. Stosowaliśmy wysoki pressing, co kosztowało nas trochę sił pod koniec, dobrze się broniliśmy, graliśmy z charakterem, dlatego jestem usatysfakcjonowany.
Transfery: Nie są dla mnie, są dla Barcelony. Jesteśmy tu po to, żeby ten klub znów zaczął wygrywać trofea, to jest cel na nowy sezon. Wszyscy wykonujemy ciężką pracę, prezydent, dyrekcja sportowa z Mateu i Jordim i cała reszta. Mówiłem, że jesteśmy jak rodzina i chcemy odtworzyć wielką Barçę. Odczucia są pozytywne. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, ale trzeba to udowodnić.
Nowe twarze: Widzieliście Raphinhę, on potrafi robić różnicę, jest bardzo dynamiczny i może grać na obydwu skrzydłach. Robert jest gwiazdą światowego formatu. To świetny gracz z wielką osobowością, na pewno nam pomoże i już bardzo szybko się zaadaptował do drużyny. Jestem bardzo zadowolony ze wzmocnień, zwiększą konkurencję i dodadzą nam jakości.
Jules Koundé: Rozmawiamy o piłkarzach, którzy są u nas. Oczywiście, że chcemy wzmocnić wszystkie pozycje. Docelowo chcemy mieć przynajmniej dwóch konkurencyjnych graczy walczących o każde miejsce w składzie.
Gerard Piqué: Tak jak wszyscy, on również zaczyna od zera. Wszyscy muszą rywalizować. Nie liczą się nazwiska, tylko zaangażowanie i rezutaty, w końcu to jest najważniejsze. Ciężko trenujemy i dziś pokazaliśmy się z dobrej strony.
Komentarze (6)