Ivan Rakitić udzielił krótkiego, pomeczowego wywiadu dla Movistar+ po końcowym gwizdku w spotkaniu Sevilla - Barcelona. Chorwat nie ukrywał rozczarowania dotkliwą porażką, ale jednocześnie poprosił kibiców o cierpliwość.
Sytuacja drużyny: Stoimy murem za Julenem Lopeteguim, wierzymy w niego bezgranicznie. Jest ciężko, ale pamiętamy, co udało nam się osiągnąć pod jego wodzą. Proszę kibiców o wybaczenie naszych dotychczasowych rezultatów oraz o cierpliwość i zaufanie. Pracujemy razem ze sztabem szkoleniowym, żeby poprawić naszą sytuację.
Przebieg meczu: Rozpoczęliśmy spotkanie w bardzo dobrym rytmie. Barça nie wiedziała jak grać, a my stworzyliśmy sobie trzy lub cztery świetne sytuacje. Ale w końcu to rywal strzelił nam jednego, potem drugiego gola i wszystko się skomplikowało. W ten sposób Barcelona robi różnicę.
Robert Lewandowski: To wyśmienity napastnik, który potrafi zmienić przebieg meczu, tak jak dzisiaj.
Rozczarowanie: Daliśmy z siebie wszystko, walczyliśmy, ale zostaliśmy z niczym. To trochę niezrozumiałe. Zawsze idziemy do przodu, tworzymy sobie sytuacje, ale tu właśnie jest problem, bo nie możemy ich wykończyć. W meczach z takimi przeciwnikami jak Barcelona nie wolno marnować okazji. Futbol polega na strzelaniu bramek, nie byciu blisko.
Odczucia: Czujemy złość i zaniepokojenie, ale byłoby jeszcze gorzej, gdybyśmy w ogóle nie dochodzili do sytuacji. Stwarzaliśmy je, graliśmy w dobrym tempie, ale musimy wykorzystywać nasze okazje. Dziś zabrakło tego, co zrobiła nam Barça - wyprowadzenia ciosu i przejęcia kontroli nad meczem.
Komentarze (9)