Mecz z Realem Madryt po skomplikowaniu sytuacji w Lidze Mistrzów mógł być bardzo znaczący dla Xaviego, aby odbudować swoją pozycję w klubie, ale Barcelona przegrała i straciła fotel lidera LaLigi. Mundo Deportivo donosi jednak, że trener wciąż cieszy się pełnym zaufaniem władz Blaugrany.
Po spotkaniu z Interem na Camp Nou Joan Laporta zszedł do szatni, aby porozmawiać ze sztabem szkoleniowym i poznać wyjaśnienie trenerów dotyczące przebiegu spotkania. Mimo dużej klęski prezydent dodał im otuchy i wsparł ich. Były jednak wątpliwości, jaka będzie reakcja władz Barcelony po Klasyku. Barça przegrała z odwiecznym rywalem, straciła pozycję lidera i znów pokazała słaby poziom gry oraz nastręczyła wielu wątpliwości co do projektu Xaviego. W powietrzu wisiały różne plotki, ale zarząd nadal w pełni ufa szkoleniowcowi, a jego członkowie są przekonani, że były pomocnik jest najlepszą osobą do zbudowania drużyny.
Mundo Deportivo podaje, że władze klubu stawiają na Xaviego w perspektywie długofalowej, co ma być ważniejsze niż wyniki krótkoterminowe. Trener ma mieć zapewniony odpowiedni czas na pracę, aby uzyskiwać pożądane rezultaty. W klubie uważa się, że po zbudowaniu całej struktury szkoleniowo-sportowej nie ma sensu szukać następcy już teraz, zwłaszcza że trener nie mógł liczyć na pełny skład po październikowej przerwie reprezentacyjnej, kiedy kontuzje rozbiły zespół zwłaszcza w obronie. W dodatku paru zawodników przybyło do klubu później w związku z ograniczeniami finansowymi, więc okazji do pracy było mniej, szczególnie przy rozgrywaniu spotkań co trzy dni.
Xavi i jego sztab analizowali przyczyny kryzysu, a krok po kroku do kadry powinni wracać kontuzjowani piłkarze. Barcelona na tej podstawie uważa, że drużyna wróci do poziomu gry sprzed przerwy reprezentacyjnej. Swój optymizm wprost przekazał wiceprezydent Rafa Yuste po wczorajszej gali Złotej Piłki. - W zespole jest optymizm, a szatnia ma się dobrze. Oczywiście, że jest całkowite zaufanie do Xaviego.
Komentarze (38)