Barcelona - Villarreal: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Redakcja

20 października 2022, 23:48

38 komentarzy

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego spotkania z Villarrealem na Camp Nou zdaniem Redakcji FCBarca.com? 

Najlepsze: zmiany w wyjściowym składzie

Xavi zareagował. Widząc, że skład z Busquetsem, Raphinhą i Dembélé zawiódł w najważniejszych meczach, trener Barçy podjął decyzję o wystawieniu Frenkiego de Jonga na pozycji defensywnego pomocnika, a na skrzydłach Fatiego i Ferrana. To przyniosło rezultat w postaci znacznie skuteczniejszej i bardziej kombinacyjnej gry. De Jong rozegrał bardzo dobry mecz, napędzając akcje gospodarzy, notując dokładne przerzuty i udane wyjścia spod pressingu. Ansu zdobył bramkę, a Ferran popisał się ładną asystą, wcześniej inteligentnie ogrywając w polu karnym dwóch zawodników Villarrealu. Nowi podstawowi gracze dali trenerowi wyraźny sygnał, że powinien mocno brać ich pod uwagę przy wyborze składu, a nie kurczowo trzymać się swojej żelaznej jedenastki. Oby w kolejnych meczach Xavi nie bał się posadzić na ławce tych, którzy na tę chwilę nie wnoszą wystarczajcej jakości do zespołu.

Najgorsze: Villarreal nie postawił żadnych warunków

W porównaniu do spotkań z Interem i Realem Madryt widać było dziś różnicę klas u przeciwnika Barcelony. Piłkarze Emery’ego nie pokazali praktycznie niczego i jedynie do momentu utraty pierwszego gola potrafili w jakikolwiek sposób zagrozić bramce Marca-André Ter Stegena. Mimo wysoko grającej linii obrony Barçy, po nokaucie w postaci trzech goli, goście nie byli zdolni wymienić kilku podań na połowie przeciwnika, a pierwszą i jedyną żółtą kartkę sędzia pokazał Pau Torresowi dopiero w 90. minucie. To obrazuje, jak nikłą agresję w grze zaprezentowali piłkarze Villarrealu, którzy na bramkę Barcelony oddali tylko jeden celny strzał. Zwycięstwo cieszy, ale nie możemy traktować łatwej wygranej z rywalem grającym tak nieporadnie jako wyznacznika formy Blaugrany, zwłaszcza że tym razem drużyna Xaviego nie musiała zmagać się ze zmasowaną obroną kończącą się na trzydziestym metrze od bramki. Przeciwnik grał po prostu dość otwarty futbol. Paradoksalnie spotkanie z rywalem, który nie postawił żadnych warunków, może przypudrować mankamenty Barcelony i brak formy pojedynczych graczy oraz wciąż niezrozumiałe niektóre decyzje Xaviego, jak choćby tę, o trzymaniu na boisku Pedriego i Gaviego do końcowego gwizdka.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze