Czy kluby LaLigi rozpoczną strajk? [Aktualizacja 19:21]

Mateusz Doniec

25 października 2022, 12:30

ABC, Superdeporte

11 komentarzy

Fot. Getty Images

W hiszpańskim futbolu od dłuższego czasu kontrowersja goni skandal, a skandale powodują spory. W ostatnich tygodniach coraz częściej mówi się z kolei o możliwym strajku drużyn Primera i Segunda División w związku z nowym hiszpańskim prawem sportowym. Już w czwartek kluby mają spotkać się na zgromadzeniu LaLigi i wtedy może zapaść decyzja o wstrzymaniu rozgrywek, co, jak już zostało zapowiedziane, zostanie uznane przez RFEF za nielegalne. Całą sytuacje wyjaśniają dziennik Superdeporte oraz portal ABC:

Nowe prawo sportowe w Hiszpanii, o którym mówi się już od ponad roku, dzieli profesjonalne kluby piłkarskie na dwa bloki i może doprowadzić do strajku w hiszpańskim zawodowym futbolu. Z jednej strony są ci, którzy zgodzili się na szereg poprawek do oryginalnego tekstu ustawy, a z drugiej strony ci, którzy opowiadają się za oryginalnym tekstem. Drugą, mniejszościową grupę tworzą Real Madryt, FC Barcelona i Athletic. Naprzeciw stoi pozostałe 39 klubów z Primera i Segunda División. I jedni i drudzy są przekonani, że chronią swoje interesy.

Po tym jak grupa socjalistów i ludowców w hiszpańskim Kongresie Deputowanych postanowiła zaskakująco wycofać poprawki uzgodnione z większością klubów zawodowych (za czym wielu z nich stawia Florentino Péreza), wojna się nasiliła. Dlatego w najbliższy czwartek na nadzwyczajnym zgromadzeniu LaLigi może zostać zadekretowane wstrzymanie rozgrywek jako protest przeciwko ustawie, która z pewnością odbije się na hiszpańskim futbolu, a wraz z nim na reszcie sportu w całym kraju.

Tekst przedstawiony przez Kongres po uzgodnionych przez grupy parlamentarne uwagach nie jest ostateczny i może zostać zmodyfikowany jeszcze dzisiaj, na kiedy to zwołana została Komisja Kultury i Sportu w celu wydania odpowiedniej opinii. Po zatwierdzeniu tekstu ustawy przez Izbę, wyląduje ona w Senacie, gdzie również mogą zostać wprowadzone zmiany. Raport jest jednak wyraźnym sygnałem, że ugrupowania polityczne, a zwłaszcza Partia Ludowa (PP) i Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE) nie chcą słuchać postulatów LaLigi dotyczących modyfikacji prawa obowiązującego od 1990 roku.

Poprawek, które zamierzano wprowadzić do nowej ustawy o sporcie, jest kilkanaście, ale kością niezgody są trzy główne elementy:

Po pierwsze, chodzi możliwość stawiania przez kluby LaLigi oporu drużynom grającym w rozgrywkach niezatwierdzonych przez UEFA i FIFA, czyli w Superlidze.

Po drugie, istnieje też kwestia praw audiowizualnych i praw do eksploatacji LaLigi, czyli coś, co bardzo niepokoi kluby, ponieważ wpływa to na ich źródła dochodów. Bez poprawki do pierwotnego tekstu kluby LaLigi (z wyjątkiem wspomnianej trójki) uważają, że naruszyłoby to stabilność prawną w poszukiwaniu inwestorów, takich jak fundusz CVC.

Wreszcie kluby dążyły za pomocą poprawki do tekstu do większej niezależności od Hiszpańskiej Królewskiej Federacji Piłkarskiej (RFEF), ponieważ chciała ona mieć kontrolę dyscyplinarną nad swoimi członkami. Całkowicie przeciwne stanowisko mają: Real, Barça i Athletic.

Wszystkie te nieuwzględnione przez Kongres postulaty wywołały bezprecedensową mobilizację prezesów i dyrektorów klubów w celu ocenzurowania obecnych artykułów ustawy. Dodatkowo zakontraktowali oni reklamę w mediach i umieścili napis "Prawo sportowe dla wszystkich" na większości transmisji meczów w ten weekend.

Aktualizacja

19:21 Carrusel Deportivo: Hiszpański Kongres da zielone światło dla nowego prawa sportowego za zgodą wszystkich stron, w tym LaLigi. Nie będzie strajku!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze