Barcelona kończy udział w Lidze Mistrzów zwycięstwem

Błażej Gwozdowski

1 listopada 2022, 19:37

301 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Viktoria Pilzno

VIK

Herb FC Viktoria Pilzno

2:4

Herb FC Viktoria Pilzno

FC Barcelona

FCB

  • Tomas Chory 51' (k.), 63'
  • 6' Marcos Alonso 
  • 44', 54' Ferran Torres 
  • 75' Pablo Torre 
  • Barcelona pokonała Viktorię Pilzno 4:2 na zakończenie swojego udziału w Lidze Mistrzów
  • Gole dla gości zdobyli Ferran Torres (2), Marcos Alonso i Pablo Torre a dwie asysty zanotował Raphinha
  • Urazów doznali Franck Kessie i Pablo Torre 

Wystarczył rzut oka na listę powołanych by wiedzieć, że w meczu z Viktorią Pilzno obejrzymy w istotnym procencie rezerwowych. Nie oznacza to jednak, że zabrakło wielkich nazwisk. W obronie parę stoperów stworzyli Piqué i Alonso, a na bokach wystąpili Bellerín oraz Alba. Do Gaviego w środku pola dołączyli Franck Kessie i Pablo Torre. Natomiast tercet napastników stworzyli Raphinha, Ansu Fati oraz Ferran Torres. Między słupkami stanął tym razem Iñaki Peña, zastępując Ter Stegena, który zasiadł na ławce. Ponadto na ławce znalazło się miejsce dla Alexa Valle, Casado czy Iliasa. 

Barcelona w eksperymentalnym składzie nie zamierzała rezygnować ze swojego stylu gry. Od razu przejęła inicjatywę i w 6. minucie na bramkę uderzył Ansu Fati, a piłkę po nienajlepszej interwencji bramkarza Viktorii do siatki z najbliższej odległości skierował Marcos Alonso. Od początku bardzo wysoko grali boczni obrońcy Barcelony, co pozwalało na budowanie przewagi na skrzydłach. Aktywny był Ansu Fati, który próbował także uderzeń zza pola karnego. W 21. minucie to Czesi byli jednak blisko gola, kiedy piłka trafiła w poprzeczkę po strzale Chorego. Chwilę później uderzenie Pilara obronił Peña. W odpowiedzi znów strzelał Fati, ale wyraźnie niecelnie.

Choć Barcelona miała optyczną przewagę, to gospodarze łatwo dochodzili do sytuacji. W 35. minucie fatalną stratę zanotował Hector Bellerín i mogło się to skończyć fatalnie, gdyby nie kiepski strzał N’Diaye. Kilka minut później Vlkanova minął Bellerína oraz Piqué, ale przy wślizgu Kessie’ego podniósł piłkę ponad poprzeczką. Jak się okazało, czeski pomocnik był w chwilę wcześniej na pozycji spalonej. W odpowiedzi doskonałą okazję miał Ferran Torres, jednak także chybił. W 44. minucie Ferran już trafił do siatki i choć sędzia wcześniej gola anulował, sygnalizując pozycję spaloną, to po analizie VAR bramka została uznana. Asystę w tej akcji zanotował Jordi Alba, a znakomite podanie za plecy obrońców posłał Raphinha. Barcelona schodziła na przerwę prowadząc, choć z pewnością nie zachwyciła swoją grą.

Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla gości. Fatalny błąd popełnił Marcos Alonso, a faulu w polu karnym dopuścił się Pablo Torre. Sędzia nie miał wątpliwości i choć mieliśmy jeszcze analizę VAR, to decyzja została podtrzymana. Jedenastkę na gola zamienił Chory i nadzieje na dobry wynik wśród gospodarzy odżyły. Barcelona odpowiedziała natychmiast – Raphinha przedarł się skrzydłem i podał do Ferrana Torresa, a ten strzałem z pierwszej piłki pokonał Stanka.  W 58. minucie na rajd zdecydował się Hector Bellerín, ale zakończył go zbyt słabym strzałem, by zaskoczyć bramkarza Viktorii. Pięć minut później najpierw Peña dobrze interweniował, a chwilę później skapitulował już po uderzeniu głową Chorego.

Na domiar złego Kessie padł na murawę bez kontaktu z rywalem. Konieczna była zmiana, a w miejsce Francka na boisku pojawił się młody Casado. W 75. minucie Raphinha znakomicie podał do Pablo Torre, a młody pomocnik pewnym strzałem pokonał golkipera gospodarzy. Chwilę później musiał jednak opuścić boisko z kontuzją. W 82. minucie Peña sparował piłkę na słupek po strzale Jirki. Viktoria próbowała jeszcze zdobyć przynajmniej trzeciego gola w końcówce, jednak wynik nie uległ już zmianie. Barcelona zwyciężyła, ale był to gorzki triumf. Gra obronna bowiem nie wyglądała dobrze na tle słabego rywala, a na dodatek urazów doznali Franck Kessie i Pablo Torre. W tym kontekście przerwa na mundial może być dla podopiecznych Xaviego zbawienna.

Viktoria Pilzno: Stanek – Holik, Hejda, Pernica, Jemelka (min. 57, Havel) – N’Diaye (min. 57, Bucha), Kalvach (min. 78, Čermák) – Jirka, Vlkanova, Pilar (min. 88, Kronus) – Chory (min. 79, Bassey).

FC Barcelona: Peña - Bellerín, Piqué, Alonso, Alba (min. 57, Balde) - Gavi, Kessie (min. 67, Casado), Torre (min. 78, Álvaro Sanz) – Raphinha (min. 78, Dembélé), Ferran, Ansu Fati.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (301)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze