Jak Barcelona odkryła Gaviego?

Mateusz Doniec

17 stycznia 2023, 10:30

Josep Capdevila, Transfermarkt

9 komentarzy

Fot. Getty Images

Gavi udowodnił swoim genialnym występem w finale Superpucharu Hiszpanii z Realem Madryt, jak świetnym jest piłkarzem mimo tak młodego wieku. Co ciekawe, dokładnie w taki sam sposób w wieku 9 lat przekonał do siebie FC Barcelonę w finale turnieju młodzieżowego, w którym... miał udział przy wszystkich golach Realu Betis. Dziennikarz Josep Capdevila zrelacjonował, jak Barça po raz pierwszy dowiedziała się o Andaluzyjczyku.

19 kwietnia 2014 roku w Portugalii odbyło się tzw. „Mundialito”, czyli młodzieżowe klubowe mistrzostwa świata. Do finału rozgrywek dotarły drużyny benjaminu B (8-9 lat) Realu Betis i FC Barcelony. Duma Katalonii awansowała po pokonaniu w półfinale Benfiki, grając przez 36 minut o jednego zawodnika mniej. W tamtym zespole Blaugrany wyróżniał się już m.in. Ilias Akhomach, a w Betisie brylował… 9-letni Gavi!

Zwycięstwo padło łupem Verdiblancos, którzy rozbili Barçę aż 5:0… Gavi miał udział przy każdym golu, czterokrotnie trafiając do siatki i raz asystując przy bramce Pecellina. – Jego gen rywalizacji, jego intensywność… nie chce przegrać absolutnie niczego… pokazał cały swój talent i wielkie chęci dla dobra swojego zespołu. Nie pozwalał nam posiadać piłki, odbierał nam ją, wychodził spod pressingu i wystawiał się do podania. Nie mogliśmy go zatrzymać. Każdą z czterech bramek zdobył w inny sposób – wspomina ówczesny trener benjaminu Barçy David Sánchez.

Od razu po spotkaniu trenerzy David Sánchez i Jordi Pérez zadzwonili do Guillermo Amora i Alberta Puiga, ówczesnych koordynatorów sekcji młodzieżowych FC Barcelony, aby poinformować ich, co właśnie stało się w finale „Mundialito”.

Na sezon 2014/15 Gavi pozostał jeszcze w Betisie, lecz Barça absolutnie o nim nie zapomniała i już w kampanii 2015/16 sprowadziła go do La Masii, a konkretnie do zespołu alevin A prowadzonego wtedy przez Marca Serrę.

Początki Gaviego w stolicy Katalonii nie były łatwe, ponieważ przybył do klubu w samym środku afery związanej z ukaraniem Barçy przez FIFA „banem” transferowym za nieprzepisowe kontrakty dla młodych zawodników. Przez pierwsze pół roku Gavi nie mógł zostać nawet powołany do kadry na mecze swojej drużyny. Reszta to już historia…

Teraz Gavi sięgnął szczytu swojej dotychczasowej kariery, mając w wieku 18 lat udział przy trzech golach Barcelony w finale Superpucharu Hiszpanii przeciwko Realowi Madryt. MVP finałowego El Clásico już od ponad roku jest jednym z najważniejszych piłkarzy FC Barcelony.

Pomocnik zagrał już dla pierwszego zespołu Dumy Katalonii aż 71 meczów z 74, na które został powołany. Jedyne dwa spotkania, podczas których nie podniósł się z ławki, to dwie pierwsze kolejki sezonu 2021/22, gdy jeszcze nie zadebiutował, a jeden to ostatni mecz Barçy w Lidze Mistrzów na Camp Nou z Bayernem (0:3). Co więcej, jedyne cztery mecze, na które nie został powołany, to absencje z powodu zakażenia koronawirusem (2) i zawieszenia za przekroczenie limitu żółtych kartek (2). 18-latek rozegrał od debiutu w meczu z Getafe (29 sierpnia 2021) już 4 595 minut, co oznacza, że do tej pory był na boisku przez aż 72% możliwego czasu gry.

W trakcie tej zaledwie półtorarocznej dorosłej kariery Gavi zdołał już otrzymać Trofeum Kopy oraz nagrodę Golden Boy dla najlepszego młodego piłkarza świata, a także zadebiutować na mundialu i stać się drugim najmłodszym strzelcem w historii tego turnieju.14 września 2022 roku podpisał nowy kontrakt z Dumą Katalonii ważny do 2026 roku.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze