Javier Tebas: Superliga to zamach stanu

Dariusz Maruszczak

10 lutego 2023, 13:45

El Mundo

29 komentarzy

Fot. Getty Images

Javier Tebas za pośrednictwem felietonu w El Mundo znów skrytykował Superligę, która wczoraj ogłosiła swój „dekalog”. Prezes LaLigi uważa, że inicjatywa Florentino Péreza jest próbą „zamachu stanu” i przejęcia władzy w europejskim futbolu przez wielkie kluby. Tebas twierdzi również, że Superliga doprowadzi do ruiny ligi krajowe. Poniżej przytaczamy pełny felieton jego autorstwa.

W czwartek europejska społeczność piłkarska obudziła się z pamfletem z 10 zasadami, które rzekomo sprawią, że ulubiony sport Europy będzie lepszy niż kiedykolwiek. Jej „autor” Bernd Reichart dołączył do świata sportu zaledwie cztery miesiące temu jako dyrektor generalny A22 Sports, agencji finansowanej przez przyjaciół prezesa Realu Madryt Florentino Péreza, który jest intelektualnym autorem tej inicjatywy. Inicjatywy, którą miał w głowie od wielu lat, nie tylko od 2021 roku. Ci z nas, którzy byli blisko Florentino Péreza, dobrze wiedzą, jaki jest jego model zawodowego futbolu, a raczej, model wielkich klubów.

Zatem jaki jest ten niesamowity przepis na sukces zaprezentowany przez pana Reicharta? „Rozgrywki multidywizyjne z 60-80 zespołami”, które byłyby wybierane „na podstawie corocznych zasług sportowych” bez „stałych członków”. Obiecuje stabilność finansową i przewidywalność, grając „minimum 14 europejskich meczów co sezon”. To wszystko, oczywiście, bez problemów z terminarzem.

Niewiarygodne. Naprawdę niewiarygodne. Jest jednak więcej. Zgodnie z jego zasadami ligi krajowe również prosperowałyby, otrzymując więcej środków poprzez tę nową Ligę Europejską. Jeszcze bardziej niewiarygodne jest to, że kibice, których drużyny grają na wyjeździe, będą cieszyły się bardziej emocjonującymi podróżami na mecze i lepszymi niż kiedykolwiek doświadczeniami ze stadionów.

Wszystko to byłoby możliwe dzięki nowemu modelowi zarządzania. Żeby rządziły kluby. Które kluby? Bez wątpienia tylko te największe, te mniejsze i średnie nie mogłyby w tym brać udziału ani decydować, w zamian za jałmużnę od wielkich.

Zamach stanu

Nie dajcie się zwieść. Chodzi o najnowszą próbę porwania europejskiego futbolu przez wielkie kluby. Wykorzystując różne podmioty przez lata, nieustannie brały one jako zakładnika różne organizacje europejskiego futbolu, zapewniając sobie coraz więcej pieniędzy i władzy dla siebie samych.

Pan Reichart jest nową twarzą zamachu stanu wielkich klubów, aby przejąć całkowitą kontrolę i przekształcić europejski futbol w sport dla elity, nie dla wszystkich.

Rozgrywki wymyślone przez pana Reicharta i jego przyjaciół stanowią zamach stanu na europejski model piłkarski i zakończyłyby rozgrywki krajowe, niezależnie od tego, co będą mówić. Z tego powodu ten jednomyślny sprzeciw lig krajowych o każdych rozmiarach. Pan Reichart pretenduje do udzielania lekcji dotyczących tego, co jest odpowiednie dla WSZYSTKICH lig europejskich. Czy wszyscy zarządzający ligami europejskimi są takimi ignorantami?

Obecnie Liga Konferencji UEFA, Liga Europy i Liga Mistrzów są rozgrywkami HORYZONTALNYMI, które opierają się na krajowych rozgrywkach w całej Europie. Kluby z każdego kraju kwalifikują się w każdym sezonie do rozgrywek europejskich na różnych poziomach w zależności od ich wydajności w ligach krajowych. To dostarcza emocji i pasji kibicom z całego kontynentu. Nikt nie rozpoczyna krajowych rozgrywek, mając coś zapewnionego.

Pierwsza dywizja

Ten „otwarty” model, na który wskazuje pan Reichart z kilkoma dywizjami, bazujący na merytokracji, ma na celu zarezerwowanie pierwszej dywizji dla WIELKICH KLUBÓW. Do tej pierwszej dywizji nie ma bezpośredniego dostępu z lig krajowych. Ma na celu przełożenie modelu WERTYKALNEGO LIG KRAJOWYCH do EUROPY, co oznaczałoby sportową i finansową destrukcję lig krajowych.

W rezultacie bycie na pierwszym miejscu w ligach krajowych już nie dawałoby bezpośredniego dostępu do tej pierwszej kategorii zarezerwowanej dla wielkich. Jej bezpieczeństwo finansowe zbudowane jest na sportowej i finansowej ruinie wszystkich lig krajowych, ich klubów i dużej części bogactwa, które powstaje wokół nich.

Ligi krajowe stanowią dziś 75% przychodów generowanych w europejskim futbolu. W Europie jest ponad 40 zawodowych lig i stowarzyszeń, ponad 1,5 tysiąca zawodowych klubów, ponad 53 tysiące zawodowych sportowców, ponad 75 tysięcy pracowników pozasportowych, którzy razem generują ponad 25 miliardów euro przychodów i zapewniają wiele miejsc pracy w swoim otoczeniu.

Czy pan Reichart i jego przyjaciele są najmądrzejsi, a pozostali (UEFA, federacje, ligi, kluby, kibice) są najgłupsi?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze