FC Barcelona w niedzielę zmierzy się z Cádiz w ramach 22. kolejki ligi hiszpańskiej. Trener szesnastej obecnie drużyny LaLigi Sergio González wziął udział w przedmeczowej konferencji prasowej, na której wypowiedział się na temat zbliżającego się meczu, sytuacji kadrowej obu zespołów, a także nastawieniu swojej drużyny przed starciem na Camp Nou.
Analiza przeciwnika: Są wspaniałą drużyną. Regularność, którą nabyli, a której wcześniej nie mieli, jest tego najlepszym dowodem. Xavi wykonuje bardzo dobrą pracę, budując solidną Barcelonę. Są drużyną, która ma ogromne zdolności podporządkowania sobie ciebie.
Ambicje: Zarówno Barcelona, jak i Real Madryt przegrywają maksymalnie pięć meczów u siebie i musimy się upewnić, że jeden z nich będzie przeciwko nam. To bardzo fajne wyzwanie. Wyjdziemy na ten mecz bez kompleksów, wiedząc, że będziemy cierpieć, ale też, że możemy sprawić, że to oni będą cierpieć. Celem jest to, aby musieli biegać z tyłu.
Waleczność Cádiz: Nie za bezczelnie, ale odważnie. To będzie kluczem. Trzeba wiedzieć, kiedy iść do przodu. Trzeba bronić, upewnić się, że dobrze podajesz, bo oni zdobywają bramki po odzyskaniu piłki.
Zastępstwo dla Espino: Santi Arzamendia wyjdzie w pierwszym składzie i mamy do niego duże zaufanie. Dobrze trenuje i zasługuje na więcej meczów, niż rozegrał.
Kontuzja Pedriego: Jego brak może oznaczać, że zespół będzie miał mniejsze posiadanie piłki niż zwykle. On jest kluczowym zawodnikiem dla zrozumienia ich gry, choć mają też innych. To duża strata, która odbiera część magii, ale to wciąż będzie ta sama Barça co zawsze.
Pomysł na mecz: Naszym pomysłem jest przygotowanie się do meczu, myśląc o swoim najlepszym poziomie. Chcemy być odważni i tworzyć momenty, w których rywal będzie biegał z tyłu. Mamy tę osobowość, ponieważ pokazaliśmy ją w innych meczach i musimy tego dokonać ponownie.
Skład z alternatywami: Mamy teraz pozytywny problem, polegający na tym, że mamy tak wielu graczy o bardzo podobnym poziomie. Oznacza to, że masz większy wybór, ale także, że jesteś niesprawiedliwy. Oni rozumieją, że robimy to, co jest najlepsze dla zespołu i dla nas to jest luksus. Jesteśmy zachwyceni, że mamy taki problem, że poziom konkurencyjności drużyny rośnie.
Spokój: Jesteśmy w dobrym momencie i musimy to kontynuować. Mecze u siebie były godne uwagi, ale zawsze jest miejsce na poprawę. Musimy wykorzystać tę sytuację, bo będzie ciężko do samego końca. Minimum jest takie samo jak zawsze – 40 punktów. Jest jeszcze wiele do zrobienia i jesteśmy na to gotowi.
Komentarze (0)