Javier Tebas: Możliwe, że Barcelona była ofiarą oszusta

Dariusz Maruszczak

17 lutego 2023, 21:17

Marca, MD, Sport

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Javier Tebas wziął udział w konferencji prasowej, podczas której odniósł się do afery związanej z Barceloną i opłacaniem przez nią wiceprzewodniczącego Komitetu Technicznego Arbitrów. Prezes LaLigi tłumaczy, dlaczego jego organizacja nie prowadzi żadnych działań w tej sprawie. Wypowiedział się też na temat rejestracji Gaviego.

Wyjaśnienia: Korzystam z okazji, żeby porozmawiać na temat Barcelony. Chcę wszystko dobrze wyjaśnić. W obszarze sportowym sprawa Negreiry uległa przedawnieniu. Żadna organizacja sportowa nie może starać się o sankcje z tego powodu. Nie mogłaby nawet wszcząć dochodzenia. Nie ma za to przedawnienia w przypadku postępowania karnego. W LaLidze po rozważeniu tematu uznaliśmy, że gdyby trzeba było złożyć doniesienie ws. karnej, utrudnilibyśmy śledztwo prokuraturze. Wszystko bardzo by się opóźniło. Mówię to również jako prawnik.

Aktywność: LaLiga nie może być bierna w obliczu wydarzeń, które mają miejsce, ponieważ to wyrządza wiele szkód hiszpańskiej piłce. Te fakty są dziwne i nietypowe. Nie wiem, czy to wpłynęło na wyniki meczów, ale nie podobają mi się ani faktury, ani sama koncepcja… To musi zostać wyjaśnione. Deklaracje nie są wystarczające, trzeba to wyjaśnić. Przy wielu okazjach byliśmy jako LaLiga bardzo aktywni, jeśli pojawiały się poszlaki dotyczące korupcji. Byliśmy bardzo aktywni w sprawie Osasuny i Saragossy, także w sprawie Oikosa. W tym temacie trwa śledztwo. Proces jest prowadzony przez prokuraturę. Ani my, ani RFEF nie bierzemy w nim udziału i nie mamy dostępu do dokumentacji. Wygląda na to, że są poszlaki, ale nie ma dowodu czy przestępstwa, więc należy to zbadać. Nie chcemy utrudniać śledztwa. Myślę, że prokuratura od sześciu miesięcy prowadzi śledztwo z dużą dyskresją. Ma termin sześciu miesięcy, ale może go przedłużyć. Urząd Skarbowy również utrzymuje inspekcje w tajemnicy. Bartomeu, Soler i Grau zeznawali niedawno, a nie lata temu.

Rozmowa z Laportą i Bartomeu: Z żadnym nie rozmawiałem. Mają mój telefon. Fakty są takie, jakie są. Musi je wyjaśnić prokuratura. Nie podoba nam się to wszystko, co się pojawiło. Jeśli ktoś chce coś wyjaśnić, powinien powiedzieć to w prokuraturze.

Korupcja czy oszustwo: Możliwe jest też, że Barça mogła paść ofiarą oszusta. Nie zdziwiłoby mnie to, ale nie mogę być tego pewny. Widziałem już wszystko, ustawianie meczów, próby ustawiania meczów, ludzi opłacanych przez dwa kluby… Tyle lat… to byłoby zaskakujące. Musi to zostać wyjaśnione w obszarze prawnym. A jeśli trafi to do sądu, będziemy tam jako oskarżenie prywatne, aby dowiedzieć się, co się stało. Jeśli Barça była zaangażowana [w korupcję], poniesie konsekwencje. Samo usiłowanie popełnienia takiego przestępstwa już jest karalne. Podobnie jest w przypadku osób prawnych. Negreiro mógłby odpowiadać za oszustwo lub za oba przestępstwa.

CTA: Sędziowie są desygnowani przez oddzielny Komitet zajmujący się nominacjami, a nie Komitet Techniczny Arbitrów. Sędziowie zasiadający w nim nigdy nie byli pod presją, z tego co mi mówili. Rozmawiałem z tymi, którzy pracowali w tym czasie.

Deklaracje byłych sędziów: Wierzę arbitrom, jeśli mówią, że Negreira nie interweniował. Wzmacniałoby to wersję, że Negreira "sprzedawał dym", a naiwni członkowie zarządu Barçy wpadli w pułapkę.

Słowa Laporty: Prokuratura nie prowadzi śledztwa z powodu rzuconego jabłka, to Urząd Skarbowy poinformował ją o pewnych faktach. To nie jest kwestia spisku. Inna sprawa to szum medialny, a niektórzy kładą na niego większy nacisk. Nie ma jednak madryckiego spisku, to obiektywne fakty, które bada prokuratura.

Gavi: Jest zarejestrowany. Będzie grał tak czy siak w ciągu najbliższych miesięcy. Problemem są jego zarobki. Został zarejestrowany w trybie zapobiegawczym, będziemy się temu sprzeciwiać. Mamy kilka dni do terminu. Potem sprawa zostanie rozpatrzona. Jeśli nasz sprzeciw zostanie uwzględniony, będzie grał na poprzednim kontrakcie. W tej sprawie trzeba przedstawić konkretne liczby, jeżeli tak się stanie, zostanie zarejestrowany bez problemów następnego lata. Straty muszą być mniejsze niż te, które mają. Nie chcę przez to powiedzieć, że Barça nie jest w stanie go zarejestrować. Ma szanse, ale wie, jaką pracę musi wykonać.

Przedawnienie: Gdyby to zostało ujawnione w 2019 roku, postępowanie dyscyplinarne zostałoby wszczęte, aby wyjaśnić fakty. Takie sprawy idą potem do sądu, a sankcja wahałaby się od ustnego upomnienia po relegację z ligi. W obszarze karnym mogą obowiązywać także sankcje sportowe. Nie zamierzam jednak rozwijać tego tematu. Poczekajmy, nie spekulujmy, ponieważ tworzenie niepewności jeszcze bardziej zaszkodziłoby rozgrywkom, w tym Barcelonie i jej otoczeniu.

Podejrzane mecze: W tym okresie nie widziałem dziwnych meczów. Jednak przy ustawianych spotkaniach, które trafiły do sądów, też nie widziałem nic dziwnego. Nie jest łatwo zobaczyć to bezpośrednio.

Podobieństwa do Juventusu: W przypadku afery Juventusu chodziło raczej o wybór i desygnowanie arbitrów.

Sędziowscy doradcy w klubach: W klubach są tacy, ale nie pracują aktywnie w zawodzie, są byłymi arbitrami. Nie mam wiedzy na temat działań Negreiry, ale to konflikt interesów, na który nie można sobie pozwolić. Różnica polega na tym, że on był aktywnym pracownikiem federacji.

Mania: Nie mamy manii na punkcie Barcelony, nic z tych rzeczy. Chciałbym częściej przyjeżdżać do Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze