Eric Abidal zasłynął już jako członek zarządu FC Barcelony wieloma incydentami, a tym razem udowodnił, że "nie ma pojęcia, co się dzieje na świecie", jak napisano na oficjalnej stronie internetowej Dynama Kijów. Francuz wziął udział razem z innymi legendami światego futbolu w turnieju Legends Cup organizowany w Moskwie, jak sam twierdzi, "aby dodać dzieciom i fanom otuchy".
Coroczny turniej "Legends Cup" organizowany przed rosyjską federację i wspierany przez rosyjski rząd odbył się w dniach 11-12 lutego w Moskwie i przyciągnął cały szereg był gwiazd futbolu. W turnieju wzięli udział m.in: Eric Abidal, Edmilson, Giovanni czy Alexander Hleb z przeszłością w Barcelonie, a także Maicon, Esteban Cambiasso, Adebayor, Okocha, Eboue, De La Red, Karagounis, Malouda czyAsamoah Gyan.
Eric Abidal wypowiedział się nawet dla mediów przed turniejem. Francuz miał powiedzieć według portalu dynamo.kiev.ua: "Przede wszystkim oczekuję, że będziecie się dobrze bawić. Spotkanie z byłymi przyjaciółmi to zawsze przyjemność. Utrzymujemy ducha rywalizacji, mimo przejścia na emeryturę. Miło będzie też wrócić do tego miasta, spotkać się ze znajomymi. Będę grał z uśmiechem. Teraz jest szansa zagrać w piłkę nożną, porozmawiać z fanami, którzy czekają na ten turniej. Dla nich spotkanie z nami to fajna okazja i szczęśliwy moment. Szczególnie dla dzieci. Turniej jest dobrze zorganizowany - myślę, że nie będzie żadnych problemów. W każdym razie mam nadzieję, że przyjazd nas, obcokrajowców, będzie dla dzieci i wszystkich fanów wsparciem i otuchą. I pokaże, że wszystko wróci do normy, gdy nie będzie problemów politycznych - stwierdził Abidal, czym wywołał zrozumiałą falę oburzenia.
Wygrała (oczywiście) drużyna legend futbolu rosyjskiego - po raz 13. w 14. edycji turnieju organizowanego od 2009 roku.
Wyświetl ten post na Instagramie
Komentarze (43)