W jakie ruchy transferowe może celować Barcelona następnego lata?

Dariusz Maruszczak

8 marca 2023, 17:15

Sport, AS, Mundo Deportivo

65 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Trudności finansowe Barcelony są wszystkim doskonale znane, co nie znaczy, że klub nie będzie starał się być aktywny w letnim okienku transferowym
  • Joan Laporta i Xavi solidarnie przyznali, że drużynę trzeba wzmacniać
  • Głównym celem ma być pozyskanie napastnika i prawego obrońcy

Laporta został wczoraj zapytany o możliwość przeprowadzania transferów. Prezydent potwierdził, że będzie to trudne ze względu na ograniczenia związane z limitem płacowym, ale nie przekreślił takiej opcji, dodając, że najpierw będzie musiał ktoś odejść. Wymienił nawet konkretne pozycje, jakie należałoby wzmocnić - atak oraz bok i środek obrony. Z kolei niedługo potem Xavi stwierdził „na pewno się wzmocnimy”, wyrażając przekonanie co do letniej aktywności klubu. Te słowa uruchomiły spekulacje medialne dotyczące potencjalnych wzmocnień Barcelony. Kto mógłby trafić na Camp Nou?

Javier Miguel z ASa, o którym mówi się, że ma bliskie relacje z Xavim, przedstawił, którzy gracze są „planem A” klubu na poszczególne pozycje. Według niego priorytetem na bok obrony pozostaje Juan Foyth, a na środek defensywy - Iñigo Martínez. Dużo łatwiejsze powinno być pozyskanie tego drugiego, któremu wygasa kontrakt z Athletikiem, podczas gdy Argentyńczyk jest wyceniany na około 30 milionów euro. Według Miguela, gdyby klub chciał wzmocnić pozycję defensywnego pomocnika, co może zależeć od negocjacji z Sergio Busquetsem, na celowniku byłby w pierwszej kolejności Martín Zubimendi. Z kolei priorytetem w ataku jest Vitor Roque. Zdaniem Miguela Barça śledzi też sytuację Ilkaya Gündoğana, Aymerica Laporte i Bernardo Silvy.

Sprawa Busquetsa zadecyduje

Z kolei Sport donosi, że Barcelona nie zapomniała o Sofyanie Amrabacie i nadal obserwuje jego poczynania. Mimo to wydaje się, że Katalończycy nie sprowadzą żadnego pomocnika, jeśli Busquets zostanie na Camp Nou. Świadczyłyby o tym również słowa Laporty. Klub chce związać się z kapitanem między innymi dlatego, że na poziomie finansowym byłoby to korzystniejsze niż pozyskanie nowego gracza na jego pozycję. O ile Gündoğanowi kończy się kontrakt, to trudno liczyć w obecnej sytuacji na kupno Bernardo Silvy. Z kolei N'Golo Kanté ma przedłużyć współpracę z Chelsea.

Główne cele

Jedną z najważniejszych do obsadzenia pozycji byłaby prawa obrona, gdzie w pewnym sensie z konieczności gra Jules Koundé. Tacy piłkarze jak Foyth czy Benjamin Pavard mogą być jednak kosztowni, a Diogo Dalot jest bliski związania się na dłużej z Manchesterem United. Według Sportu bardziej przystępnymi opcjami byliby Thomas Meunier czy João Cancelo, gdyby Manchester City zgodził się na kolejne wypożyczenie zawodnika, którego Bayern raczej nie zdecyduje się wykupić. Barcelonie niewątpliwie przydałby się ofensywny prawy obrońca, ale okazji na rynku jest niewiele. Być może w tę rolę wejdzie sprowadzony w zimie Julian Araujo.

Ciekawą rzeczą jest to, że Laporta powiedział, że na pewno trzeba wzmocnić atak. Widać to zresztą po wynikach strzeleckich zespołu. Media w ostatnich tygodniach skupiają się głównie na nazwisku Vitora Roque. W jego sprawie kluczowe będzie uzgodnienie odpowiedniej formy płatności, aby jego pozyskanie, być może na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu, nie obciążało budżetu w pierwszym roku współpracy. 18-latek miał ostatnio przyznać Globoesporte, że czuje się gotowy do gry w Europie. Co do wzmocnienia skrzydeł nie można zapominać, że kontrakt z Barceloną wciąż ma coraz lepiej radzący sobie na wypożyczeniu w Osasunie Abde Ezzalzouli (do 2026 roku). Zdaniem mediów plan względem Marokańczyka jest taki, żeby 21-latek dołączył do przygotowań pierwszego zespołu Blaugrany do nowego sezonu, a potem zapadnie decyzja, czy klub skorzysta z jakiejś oferty, czy na stałe włączy gracza do ekipy Xaviego. Laporta przyznał, że w sztabie szkoleniowym Barcelony ceni się Abde, ale też Nico, który może wrócić z wypożyczenia do Valencii.

Nowy stoper czy Marcos Alonso?

Laporta stwierdził również, że w przypadku dobrej okazji można też pozyskać stopera. Wspomniani już Laporte i Martínez byliby ku temu głównymi kandydatami. Drugi z wymienionych mógłby zostać pozyskany za darmo, a w przypadku gracza Manchesteru City celem byłoby wypożyczenie z opcją wykupu, choć problemem mogłaby być wysokość jego pensji. Barça ma już za to konkurencję w walce o Martíneza, ponieważ ofertę miało mu złożyć Atlético. Sport uważa, że jeden z tych defensorów trafi na Camp Nou, o ile nie będzie poważnych problemów z limitem płacowym. Wiele w tej sprawie może jednak zależeć od tego, jak duże zaufanie Xaviego zdoła sobie wyrobić Marcos Alonso.

Kto odejdzie?

Aby realizować cele transferowe, z Barcelony musiałby ktoś odejść, najlepiej za duże pieniądze. Sport wymienił kilku kandydatów, na których można zarobić. Być może największą kwotę można by dostać za Frenkiego de Jonga, ale klub nie rozważa obecnie jego sprzedaży. Gorsza jest sytuacja Erica Garcíi, którego w hierarchii stoperów wyprzedził Marcos Alonso, a jednocześnie jest on wyceniany na około 20 milionów euro. W razie czego zainteresowaniem różnych klubów cieszy się Franck Kessie, choć zwłaszcza ostatnio plotki na jego temat się uspokoiły, a sam gracz i Xavi chcą kontynuować współpracę. Sport wycenia Iworyjczyka na 35 milionów. Oczywiście dużo spekulacji pojawia się na temat Ansu Fatiego. Barça oficjalnie zapewnia, że wierzy w młodego napastnika, ale jego położenie w zespole nie jest najlepsze. Fati chciałby grać więcej, ale na boisku nie spełnia oczekiwań, co wyraźnie go frustruje. Zdaniem Sportu Blaugrana pozwoliłaby mu odejść za ponad 60 milionów. Według dziennika nie można też wykluczyć sprzedaży Ferrana Torresa czy Raphinhi, wycenionych na odpowiednio 35 i 60 milionów.

Temat zmiennika Ter Stegena

Kwestii do rozwiązania na poziomie kadrowym jest więcej. Według Josepa Capdevili Iñaki Peña w najbliższych dniach ogłosi swoją decyzję co do ewentualnego pozostania w Barcelonie. Kontrakt rezerwowego bramkarza wygasa w czerwcu, ale zawodnik w wieku 24 lat może w końcu postawić na regularne występy. Doniesienia Mundo Deportivo wskazują, że jego następcą mógłby zostać Arnau Tenas, o ile zostałaby uruchomiona klauzula dotycząca przedłużenia jego umowy o dwa lata, ponieważ także jego współpraca z klubem teoretycznie dobiega końca w tym roku.

Jak zwykle w mediach pojawia się sporo tematów transferowych dotyczących Barcelony, choć nie wiadomo, jakie będą możliwości działania klubu na rynku. Jesteśmy jednak ciekawi, kogo Wy chcielibyście zobaczyć latem na Camp Nou i kto Waszym zdaniem powinien opuścić klub, aby Barça mogła uzyskać środki do działania. Dajcie znać w komentarzach!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (65)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze