AS: Gorsza skuteczność Roberta Lewandowskiego

Krystian Cichocki

16 marca 2023, 19:30

AS

12 komentarzy

Fot. Getty Images

Robert Lewandowski będący bez formy od powrotu z mundialu przeszedł ze średniej 1,08 gola na mecz w LaLidze do nieco słabszego wyniku 0,71 bramki na spotkanie. Już w niedzielę Barcelona podejmie u siebie Real Madryt i Polak stanie przed kolejną szansą na pokazanie swojego kunsztu strzeleckiego.

Za nieco ponad miesiąc (24 kwietnia) minie dziesięć lat od jednego z najbardziej pamiętnych meczów Roberta Lewandowskiego. Polak strzelił wtedy cztery gole w starciu z Realem Madryt w pierwszym spotkaniu półfinału Ligi Mistrzów w sezonie 2012/13 i choć nie zdobył tytułu, to mocno zaznaczył wtedy swoją obecność w świecie piłkarskim. Jak pisze AS, do tego stopnia, że Florentino Pérez zapraszał go do Madrytu w tamtym i kolejny roku, ale Lewy wybrał wtedy grę dla Bayernu Monachium.

Robert Lewandowski w dziesięciu meczach z Realem Madryt zdobył siedem bramek, choć po pierwszym świetnym występie z Dortmundem przegrał z Los Blancos trzy europejskie rywalizacje (raz z Borussią i dwa z Bayernem), a w pierwszym klasyku sezonu w LaLidze jego Barcelona przegrała 1:3. Swoją lepszą dyspozycję przeciwko Królewskim pokazał dopiero w Rijadzie, gdzie rozegrał świetny mecz. Polak zdobył wtedy bramkę i miał udział przy dwóch pozostałych golach dla Dumy Katalonii w wygranym 3:1 finale Superpucharu Hiszpanii.

Właśnie takiego Lewandowskiego Xavi ma nadzieję zobaczyć w najbliższą niedzielę na Camp Nou. Choć w ostatnich występach trener chronił aktualnego zdobywcę Złotego Buta, jego skuteczność po mundialu spadła. Z ostatnich 13 bramek Barcelony w lidze (tych z 2023 roku) Polak zdobył zaledwie dwie. Według wyliczeń ASa Robert Lewandowski w 12. kolejce rozgrywek ligowych miał średnią 1,08 gola na mecz, która spadła do 0,71, jeśli odjąć mecze, które opuścił. Polak strzelił w tym sezonie LaLigi 15 bramek po 25 kolejkach, co daje mu średnią 0,6 gola na spotkanie.

Robert Lewandowski od kilku tygodni daje znaki, że nie jest w najlepszej dyspozycji. Na San Mamés zaprzepaścił jedną z lepszych okazji. W sytuacji jeden na jeden z Agirrezabalą Polak źle wypuścił sobie piłkę, a ta ostatecznie padła łupem bramkarza rywali. Lewy z pewnością pokaże jeszcze, na co go stać i przekona kibiców, trenera, dziennikarzy, a przede wszystkim siebie, że pomimo swojego wieku, jest w stanie dać jeszcze bardzo dużo Barcelonie i zdobywać bramki w kolejnych meczach.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze