Barcelona oddała dziś hołd Cruyffowi pod jego pomnikiem przy Camp Nou. Kwiaty złożyła szeroka delegacja władz Blaugrany na czele z Joanem Laportą, Rafą Yuste, Eleną Fort czy Eduardem Romeu. Nie zabrakło również wdowy po Johanie, a także jego córek i wnuka. Barça nigdy nie zapomni jego wkładu w historię i rozwój klubu.
Johan Cruyff był jedną z najważniejszych postaci w dziejach Barcelony. Podczas kariery piłkarskiej trafił na Camp Nou w 1973 roku. W barwach Dumy Katalonii rozegrał 180 meczów i strzelił 60 goli. Zdobył w tym czasie mistrzostwo Hiszpanii i Puchar Króla. W 1974 roku sięgnął po swoją trzecią Złotą Piłkę. W 1978 roku odszedł z Barcelony, ale to nie był koniec jego działalności w klubie. Dekadę później został zatrudniony w roli trenera po tym, jak przez trzy lata prowadził swój macierzysty Ajax. Cruyff zasłynął stworzeniem słynnego Dream Teamu, który zdobył pierwszy w historii klubu Puchar Mistrzów. Do bogatej kolekcji trofeów pod wodzą Holendra kwalifikują się też cztery z rzędu mistrzostwa Hiszpanii w latach 1991-1994, Puchar Zdobywców Pucharów, Superpuchar Europy, trzy Superpuchary Hiszpanii i jeden Puchar Króla.
Czas Cruyffa dobiegł końca w 1996 roku, ale aż do epoki Pepa Guardioli okres z Holendrem jako trenerem był najlepszym w historii klubu. Były zawodnik odegrał zresztą istotną rolę w zatrudnieniu Katalończyka, ponieważ miał doradzać Joanowi Laporcie takie rozwiązanie. Przez lata jego głos był bardzo szanowany na Camp Nou. Cruyff był autorem wielu cennych przemyśleń i cytatów, które na stałe weszły do historii futbolu. Część z nich przypominaliśmy w tym artykule. Po Cruyffie została nie tylko piękna historia, ale też fundament filozofii, którą starali się naśladować i urozmaicać kolejni trenerzy, w tym Xavi. Dawała ona sukcesy na długo po tym, jak Boski Johan przestał formalnie pracować w Barcelonie. Nie może dziwić, że Barça nazwała swój drugi stadion imieniem Holendra i zawsze dba o jego pamięć jak o największą świętość. O przywiązaniu samego Cruyffa do Barcelony i jego nastawieniu najlepiej świadczy historia opowiedziana swego czasu przez jego syna Jordiego.
Dziś mamy też inną rocznicę, ponieważ mija 25 lat od debiutanckiego występu Xaviego w pierwszej drużynie. Miało to miejsce w meczu z Lleidą w półfinale Pucharu Katalonii. Barça wygrała 2:1, a spotkanie było pełne symboliki. Gola dla rywali Dumy Katalonii zdobył… Tito Vilanova, który grał wówczas w tym klubie. Ponadto w pierwsze połowie bramkarzem Barcelony był ojciec Sergio Busquetsa - Carles. Co więcej, jak podaje oficjalna strona Blaugrany, było to pierwsze spotkanie w karierze José Mourinho w roli głównego trenera, który wyjątkowo zastąpił w tej roli Louisa van Gaala. Oby Xavi poszedł drogą Cruyffa i też zdobywał trofea w roli szkoleniowca, a także pomógł w zakorzenieniu w klubie zwycięskiej filozofii.
Komentarze (1)