Jak podaje dziennik Sport, przedłużające się podpisanie nowej umowy przez Alejandro Balde przyciąga zainteresowanie wielkich europejskich klubów, na czele z londyńską Chelsea. W Barcelonie panuje jednak optymizm.
Zarówno dla FC Barcelony, jak i samego zawodnika oraz jego agenta Jorge Mendesa priorytetem jest przypieczętowanie nowej umowy, która jest już prawie uzgodniona, lecz wiadome problemy z finansowym fair play uniemożliwiają jej rejestrację. Zdaniem dziennika jeśli okaże się, że Barça będzie potrzebować pieniędzy, może być pewna, że do klubu wpłynie sporo wielomilionowych ofert za lewego obrońcę, a jedna z nich może pochodzić od Chelsea.
Barça od miesięcy pracuje nad nowym kontraktem 19-latka do 2027 roku. Balde chce wspiąć się na drabince płacowej do poziomu Pedriego czy Ansu Fatiego, którzy przedłużyli umowy w ubiegłym sezonie. Przed klubem jeszcze sporo pracy, aby móc ostatecznie zarejestrować nową umowę Balde, ale panuje optymizm co do tego, że obecna oferta jest wystarczająca.
Zastanawiać może z kolei, dlaczego akurat Chelsea interesuje się wychowankiem Barçy, kiedy na lewą obronę ma w kadrze innego wychowanka Barçy Marca Cucurellę, za którego zapłaciła ubiegłego lata 65 milionów euro oraz Bena Chilwella. Obaj nie przekonują jednak do siebie Grahama Pottera. Barça jest natomiast przekonana, że ogłoszenie nowej umowy nastąpi jeszcze przed końcem sezonu, ale trzeba będzie poczekać na jej rejestrację.
Komentarze (15)