Manolo Romero, który był skautem Realu Madryt w Katalonii, w rozmowie na łamach programu El Bar wyjaśniał, że tylko problemy zdrowotne matki Sergiego Roberto powstrzymały go przed podpisaniem umowy z Królewskimi.
Sergi Roberto dołączył do Dumy Katalonii latem 2006 roku po świetnym turnieju młodzieżowym z Nàstic de Tarragona, a jego występem zainteresował się również klub ze stolicy. Manolo Romero mówił o dniu, w którym pomocnik Barcelony mógł trafić do Madrytu.
- Mieliśmy spotkanie w biurach Nàstic z Sergim Roberto, ale problemy zdrowotne jego matki zahamowały podpisanie umowy. Wolał zostać w Katalonii z matką i niedługo potem trafił do Barcelony. - tłumaczył były skaut Realu Madryt.
- Jestem bardzo szczęśliwy, że chłopak przybył [do Barcelony]. Przez pierwsze lata miał bardzo trudny okres, ledwo grał minutę. Jego ojciec dzwonił do mnie i pytał, co powinien zrobić, ponieważ agenci mówili mu, żeby go [Sergiego] stamtąd wyciągnąć. Ja zawsze mówiłem mu: powiedz swojemu synowi, że każdego ranka trenuje z najlepszymi zawodnikami na świecie. – dodał Manolo Romero.
Komentarze (20)