W Brazylii ponownie pojawiają się środkowi napastnicy, których brakowało i czego skutki reprezentacja tego kraju odczuła na ostatnich mundialach. Vitor Roque i Endrick to dwa nazwiska, o których było bardzo głośno w ostatnim czasie. Ten pierwszy znajduje się na celowniku FC Barcelony, natomiast drugi trafi do Realu Madryt latem 2024 roku za 35 milionów.
Na tym dobre wiadomości dla brazylijskiego futbolu się nie kończą, bo w rozgrywanych w Ekwadorze Mistrzostwach Ameryki Południowej do lat 17 pojawiła się nowa dziewiątka: Kaua Elias, 17-letni środkowy napastnik z Fluminensie, który w dwóch pierwszych meczach przeciwko Ekwadorowi i Chile zaliczył dwa dublety.
Jak pisze Sport, jest to niewątpliwie jedno z wielkich objawień turnieju, który wszedł w decydującą fazę. W najbliższych dniach poznamy mistrza i cztery zespoły, awansujące do mistrzostw świata do lat 17, które odbędą się w listopadzie w Peru.
Skaut FC Barcelony na turnieju dobrze ocenił progres Kaua Eliasa, który mierzy 180 centymetrów, jest bardzo silny fizycznie, a także może grać jako drugi napastnik. Jak donosi Sport, to zawodnik, który wyróżnia się przede wszystkim wspaniałym wykończeniem, potrafi sfinalizować akcję obiema nogami i bardzo dobrze gra w powietrzu. Ma doskonałą technikę, którą wykorzystuje zarówno w szybkich kontrach, jak i podczas gry na małej przestrzeni.
Fluminense, w którym gra Kaua Elias, traktuje zawodnika jak swój nowy klejnot. Po zakończeniu Mistrzostw Ameryki Południowej napastnik wskoczy bezpośrednio do pierwszej drużyny trenowanej przez Fernando Diniza, nazywanego od lat brazylijskich Guardiolą, i którego wielu chciałoby zobaczyć w roli selekcjonera reprezentacji Brazylii.
Według doniesień Sportu Kaua Elias spędzi cały kolejny sezon w Brazylii, będąc obserwowanym przez skautów Barcelony i europejskich gigantów. Jego przeprowadzka do Europy nastąpi latem 2024 roku, gdyż w marcu przyszłego roku osiągnie pełnoletność
Komentarze (4)