Trener Getafe Quique Sánchez Flores wypowiedział się na pomeczowej konferencji prasowej na temat przebiegu spotkania, a także odniósł się do zastrzeżeń piłkarzy i trenera Barcelony co do jakości murawy.
Czy Barcelona okazała się lepsza od Getafe?
To drużyna, która ma dobre warunki we wszystkim. Są górą w naszej lidze, najlepszym zespołem. Byliśmy na poziomie meczu w sytuacji, którą sobie wyobrażaliśmy. Mieliśmy to pod kontrolą przez większość czasu, z wyjątkiem szybkiego zagrania Raphinhi i myślę, że to sprawiedliwy wynik.
Skarżyli się na stan murawy...
Nie będę się w to zagłębiał. Nie graliśmy na glinie i nie graliśmy na bruku. Trawa jest piękna i taka sama dla obu drużyn. Tam zostawiają ją bardzo krótką i bardzo szybką ze względu na ich warunki techniczne. My graliśmy na takich warunkach, jakie są dla nas najlepsze. Zrobiliśmy to, co musieliśmy zrobić. Wciąż mówimy o piłce nożnej, a nie o oponach formuły 1? Jesteśmy w obrębie zasad i tyle. Miękkie opony, twarde opony… (śmiech)
Co ten punkt oznacza dla was?
Przeciwko tego typu drużynom zwykle jest ciężko. My wyjeżdżamy z punktem, z poczuciem, że nie ucierpieliśmy i że mogliśmy wygrać. To bardzo dobre dla naszego morale. Zostało nam dziewięć finałów i postaramy się dalej rozwijać.
Czy Xavi powiedział ci o murawie bezpośrednio po meczu?
Mówiliśmy sobie rzeczy, których nie można powiedzieć na konferencji prasowej. Jest mi go żal, ale nie można tego powiedzieć. To było bardzo zabawne i miłe.
Czy oceniliście Barcelonę?
Nie. Za każdym razem trzeba zaczynać od zera, by zatrzymać tylu zawodników, którzy mają tak wielkie umiejętności. Mieliśmy zaufanie do piłkarzy. W tym roku zagraliśmy już świetny mecz na Camp Nou. To daje nam nadzieję na sukcesy w przyszłości.
Komentarze (8)