Sergio Busquets jest rozchwytywany przez media i co chwilę możemy przeczytać kolejne wywiady z byłym kapitanem Barçy. Tym razem odpowiedział na pytania zadawane przez Juana Carlosa Unzué dla telewizji DAZN, a fragmenty tej rozmowy publikujemy poniżej.
Busquets zapytany o rolę swoich rodziców w życiu i karierze powiedział: „Byli bardzo ważni. Dali mi bardzo wiele. Oprócz genetyki (śmiech), na co dzień mieszkając z nimi, miałem to szczęście, że miałem ich obydwoje. Prawdą jest, że kiedy byłem dzieckiem, to mama zajmowała się mną więcej. Mój ojciec musiał grać w weekendy (Carles Busquets był bramkarzem, między innymi Barcelony - przyp. red.) i być skoncentrowany na piłce. Później to on bardzo mi pomógł, bo miał doświadczenie w tym sporcie. Odkąd awansowałem do pierwszej drużyny, moją intencją było szanowanie wszystkich, nie robienie wokół siebie zamieszania, obserwowanie i uczenie się”.
Odnosząc się do tego, jak istotny był dla niego Pep Guardiola, Sergio stwierdził: „Miałem dobrych trenerów, również w niższych kategoriach wiekowych, w których są też bardziej wychowawcami, ale żaden nie miał tak rozbudowanego podejścia. Uważam, że trenowanie z Pepem było czymś więcej. To był przyspieszony kurs tego, co to znaczy być profesjonalnym piłkarzem. Byłem bardzo młody, to były moje pierwsze lata. Miałem tę przewagę, że mogłem z nim trenować jeszcze zanim trafiłem do pierwszej drużyny”. Unzué przypomniał o zmianach, które wprowadził Guardiola wraz z objęciem pierwszej drużyny Barçy, między innymi o tym, że zamknął dostęp do treningów dla mediów, a Busquets zauważył, że był za to mocno krytykowany: „Pep spotkał się z dużą krytyką. Myślę, że Pep stwierdził: Dużo pracuję nad taktyką i chcę kontrolować moich zawodników, dawać im instrukcje, a to zamieszanie z mediami mi nie pomaga. Wszystko, co pokazujemy, to wskazówki dla rywali”.
W dalszej części odniósł się też do ostatnich lat spędzonych w klubie: „To była najbardziej gorzka część mojej kariery. Kiedy nie zdobywasz tytułów, to dlatego, że nie rywalizowałeś dobrze, a w końcu to zawodnicy są za to odpowiedzialni, ale do tego dochodzi fakt, że sytuacja klubu nie była najlepsza na poziomie instytucjonalnym i finansowym. Nie byliśmy zjednoczeni. Dla osoby takiej jak ja, która spędziła tyle czasu w klubie, odczuwałem to wszystko bardzo osobiście. Widząc jak wszystko źle się układało, jedno rozczarowanie po drugim, konflikty. To był bardzo skomplikowany czas. Jednak w ostatnim sezonie wygraliśmy Superpuchar i kiedy kluczowi zawodnicy nie byli kontuzjowani, gdy graliśmy w taki sposób, w jaki chcieliśmy, to uważam, że drużyna rywalizowała bardzo dobrze.”
Juan Carlos Unzué skonkludował cały wywiad, chwaląc Sergio i życząc mu powodzenia: „Myślę, że jesteś bardzo inteligentną osobą. Wiedziałeś, kiedy powiedzieć „dość”, i życzę ci, żebyś nadal cieszył się futbolem, dopóki będziesz czuł, że możesz być istotny. Gdziekolwiek nie będziesz grał, życzę ci, żeby poszło ci dobrze.”
Komentarze (2)