Wczoraj wieczorem zarówno we francuskich, jak i madryckich mediach wybuchła informacja, jakoby Kylian Mbappe poinformował w oficjalnym dokumencie Paris Saint-Germain, że nie zamierza aktywować opcji przedłużenia obecnego kontraktu o rok, czyli do 2025 roku. Tym samym Francuz dał sygnał, że zamierza opuścić wkrótce PSG.
Paryżanie, całkowicie zaskoczeni komunikatem Kyliana Mbappe, mieli wyrazić gotowość do sprzedaży Francuza już tego lata, nie pozwalając na to, aby odszedł on za darmo latem 2024 roku. Włodarzy klubu miało zdenerwować to, że ich zdaniem nie było żadnej potrzeby wysyłania przez napastnika takiej wiadomości.
Podobnie jak w poprzednich latach głównym kandydatem do pozyskania Kyliana Mbappe jest Real Madryt. Kiedy jednak wydawało się, że zaczął się właśnie kolejny rozdział sagi transferowej i kiedy padały już w mediach pierwsze kwoty sięgające 150 milionów euro, sam zainteresowany przerwał milczenie, cytując artykuł Le Parisien, wedle którego 24-latek chce tego lata odejść do Realu.
"KŁAMSTWA… Im większe, tym łatwiej się rozchodzą. Powiedziałem już, że następny sezon będę kontynuował w PSG, z czego jestem bardzo zadowolony" - napisał na Twitterze Mbappe, ucinając (tak się przynajmniej wydaje) falę doniesień. Wcześniej Francuz ujawnił poprzez agencję prasową AFP, że nigdy nie negocjował z PSG przedłużenia umowy, oraz że wysłał do władz klubu oficjalny komunikat, aby potwierdzić swój pierwotny zamiar, czyli odejście po sezonie 2023/24. Według doniesień, PSG nadal chce sprzedać swojego zawodnika tego lata.
Choć wydaje się, że sprawa ta nie dotyczy absolutnie Barcelony, to jednak mowa o potencjalnym wielkim wzmocnieniu odwiecznego rywala Realu Madryt. Wydaje się kwestią czasu, kiedy Mbappe zasili szeregi Królewskich, którzy już teraz budują odświeżony skład, co potwierdza transfer Bellinghama czy poważne zainteresowanie Harrym Kane'em. Ponadto, PSG może szukać następcy Francuza w składzie Barcelony. W 2024 roku wygasa obecna umowa Ousmane'a Dembélé i choć wedle ostatnich doniesień 25-latek jest na dobrej drodze, aby przedłużyć kontrakt z Barceloną, to w świecie futbolu nic nie można wykluczyć... jak na przykład tego, że być może Barcelona zainteresuje się w 2024 roku Kylianem Mbappe, który będzie wtedy wolnym agentem...? Na ten moment trudno to sobie wyobrazić.
Można też dojść do wniosku, że Joan Laporta będzie chciał za wszelką cenę odpowiedzieć Florentino Pérezowi na jego galaktyczny transfer, jakim z pewnościa byłoby pozyskanie Mbappe. Jednakże tego lata Barelona ma jak na razie problemy z wysyłaniem oficjalnych ofert do wolnych agentów...
Komentarze (18)