Mikayil Faye padł w przeszłości ofiarą oszustwa

Krystian Cichocki

16 czerwca 2023, 18:30

Mundo Deportivo

10 komentarzy

Fot. Getty Images

Mikayil Faye, nowy zawodnik FC Barcelony, musiał przejść przez mękę, aby spełnić swoje marzenie o grze dla klubu z Katalonii. Senegalski środkowy obrońca, za którego Blaugrana zapłaci około 1,5 milionów euro chorwackiej drużynie NK Kustosija, padł ofiarą oszustwa w letnim okienku transferowym.

Macierzysty klub 18-latka w Afryce, Diambars FC z ligi gambijskiej, prowadził negocjacje z Olympique Marsylią, a zawodnik był łączony z francuskim klubem bez podpisania kontraktu. Wspomniany klub uzurpował sobie prawdo do transferu piłkarza i sfinalizował transakcję za jego plecami. Agenci Faye’a skierowali sprawę do FIFA, która w styczniu orzekła na ich korzyść. Po sześciu miesiącach bez gry, trenując jedynie z NK Kustosija, młody środkowy obrońca, wystąpił w 14 meczach chorwackiej drugiej ligi, strzelając jednego gola i zaliczając jedną asystę.

Pomimo faktu, że wielkie kluby w Europie obserwowały 18-latka po tym, jak wyróżnił się na Mistrzostwach Świata do lat 17 z Senegalem, gdy miał zaledwie 15 lat, Faye powiedział swoim przedstawicielom, że chce podpisać kontrakt z Barceloną, gdy miesiąc temu klub z Katalonii wyraził zainteresowanie. Kluby takie jak Chelsea, Manchester City, Borussia Dortmund, RB Lipsk czy AC Milan były skłonne zaoferować mu znacznie wyższy kontrakt niż ten, który otrzyma w Barcelonie.

Mikayil Faye z wiarą w swoje możliwości, nie chciał nawet, aby jego agenci próbowali poprawić warunki przedstawione przez Blaugranę. Wręcz przeciwnie. Po podpisaniu nowego kontraktu, wraz z umową na grę w drużynie rezerw, 18-latek podziękował Laporcie, Alemany’emu i Deco za danie mu szansy na spełnienie marzenia z dzieciństwa.

Po sformalizowaniu podpisania kontraktu z FC Barceloną Faye wróci do Hiszpanii dopiero 10 lipca, aby rozpocząć treningi przedsezonowe. Środkowy obrońca będzie grał pod wodzą Xaviego, który w zależności od tego, co zobaczy na treningach, zdecyduje, czy zabrać młodego zawodnika na tournée po Stanach Zjednoczonych.

Jak pisze Mundo Deportivo, Mikayil Faye chce mieszkać bardzo blisko Ciutat Esportiva, aby móc codziennie chodzić na treningi. Senegalczyk myśli tylko o tym, by najpierw zapracować na miejsce w drużynie rezerw, a następnie przekonać Xaviego i powalczyć o miejsce w pierwszym zespole.

Jako ciekawostkę warto dodać, że podczas Mistrzostw Świata U-17 w 2019 roku Faye zmierzył się z Pedrim w 1/8 finału rozgrywek, w którym Hiszpania grała z Senegalem. Obaj zawodnicy rozpoczęli mecz od pierwszej minuty i rozegrali całe spotkanie. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 na korzyść reprezentacji Hiszpanii, a Pedri zaliczył asystę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze