Dlaczego Barcelona nie powinna kupować Oriola Romeu?

Dariusz Maruszczak

19 lipca 2023, 10:00

3 komentarze

Po oficjalnym ogłoszeniu transferu, przypominamy opublikowany niedawno tekst.

***

Wygląda na to, że głównym kandydatem do zastąpienia Sergio Busquetsa jest obecnie Oriol Romeu. 31-letni pomocnik Girony może kosztować nawet 8 milionów euro. W niniejszym tekście chciałbym wyjaśnić, dlaczego moim zdaniem Barça nie powinna wchodzić w ten interes.

Niektórzy zwracają uwagę, że skoro Barcelona ma tak duże trudności z pozyskaniem klasowego defensywnego pomocnika, trzeba zadowolić się Oriolem Romeu. Sprowadzić doświadczonego ligowca, który będzie jakąś opcją dla Xaviego. Takie rozumowanie nie jest całkowicie pozbawione sensu, ale jednak daleko mi do przyjęcia tych argumentów za w pełni zasadne i odpowiednie w sytuacji Blaugrany ze względu na szereg okoliczności - od finansów, przez rzeczywiste znaczenie i możliwości Oriola Romeu, po perspektywy takiego posunięcia i inne opcje będące w zasięgu Barçy. Nie uważam, że dobrym wyjściem jest kupowanie kogokolwiek, byleby wypełnić lukę.

Główne cechy Romeu

Oriol Romeu to solidny ligowiec o ściśle określonej charakterystyce. Nie jest szybki ani zwinny, choć cechuje się siłą fizyczną i pracowitością. Potrafi podawać, także na większe odległości, ale nie jest w tym szczególnie kreatywny. Rajdy z piłką i zręczne wymanewrowanie rywala podczas jego pressingu to nie jest specjalizacja 31-latka, operuje on raczej na prostych rozwiązaniach, ponieważ nie ma bogatego repertuaru zagrań. Dobrze realizuje za to założenia taktyczne, potrafi zaatakować ciałem przeciwnika i świetnie trzyma się na nogach pod jego naporem.

W obronie statycznej nie tak łatwo minąć Oriola Romeu, ale już przy szybkim ataku jest to dużo prostsze. Gdy pomocnik Girony już doskoczy do rywala, potrafi go zablokować, a warunki fizyczne i nieustępliwość pozwalają mu „wsadzić nogę” przeciwnikowi w różnych sytuacjach. Problem w tym, czy Romeu w ogóle zdąży do niego doskoczyć. Jest to dla niego trudne zwłaszcza przy zwinniejszych graczach. Można zakładać, że jako wychowanek Barcelony będzie potrafił zrozumieć jej koncepcję gry, ale już wątpliwości wzbudza to, czy dopasuje się do szybkiej wymiany piłki i nie będzie spowalniał rytmu. Pewne światło na grę Romeu rzuca jeden z polskich kibiców Girony, można zapoznać się z jego nitką na Twitterze.

Dobry fit?

Czy taki profil gracza utrzymującego pozycję, silnego, zdecydowanego przydałby się Barcelonie? Oczywiście, to generalnie bardzo dobry fit dla Frenkiego de Jonga i reszty pomocników Blaugrany. Problem w tym, że te cechy to nie wszystko, a w mojej ocenie Romeu jest zbyt ograniczony w innych elementach piłkarskiego rzemiosła, żeby być podstawowym graczem Barçy. To trochę tak, jakby oczekiwać, że nieco podrasowany walczak z Championship nagle sprosta najwyższym europejskim wymaganiom. A przecież tego powinno się oczekiwać od doświadczonego zawodnika kupowanego do Dumy Katalonii.

Nie chcę tu jednak za bardzo deprecjonować Oriola Romeu, żeby nie wyszło, że klasyfikuję go na poziomie drugiej ligi angielskiej (powyższe porównanie służy raczej barwnemu przedstawieniu tego, że nie każdy gracz pasujący profilem musi spełniać wszystkie wymogi), ponieważ jawi mi się on jako bardzo rzetelny defensywny pomocnik Primera División. Mimo to trudno nie zwrócić uwagi, że jest on pozbawiony zalet Busquetsa związanych z rozgrywaniem piłki, a ma wiele z jego wad, na czele z problemami z szybkością i zwrotnością. Oczyma wyobraźni można już dostrzec piłkarza, który będzie miał takie same trudności w tranzycji, z szybką asekuracją czy z zabezpieczaniem przestrzeni jak były kapitan Barcelony, a przy tym będzie miał dużo większe problemy z rozgrywaniem piłki pod naporem rywali. Ograniczenie liczby kontaktów z futbolówką defensywnego pomocnika kosztem De Jonga, Gündoğana czy Pedriego wcale nie musi być generalnie złym rozwiązaniem, ale jednak Romeu jakościowo będzie znacznie odstawał od swoich kolegów. A cyrkulacja piłki w stylu Blaugrany wymaga perfekcji i karze tych, którzy nie potrafią się do niej dostosować.

Największą obawę budzi jednak to, że po wzmocnieniu obrony na poziomie indywidualnym dużym problemem Barcelony pozostaje właśnie zapełnianie przestrzeni, wsparcie drugiej linii dla defensorów. Aby to robić, trzeba mieć przede wszystkim kogoś szybkiego na pozycji defensywnego pomocnika. Nawet genialny umysł i błyskotliwa technika Busquetsa nie zdołały ograniczyć jego wad związanych z pilnowaniem sporych połaci terenu w specyficznym systemie gry Barcelony, więc dlaczego z Romeu miałoby być inaczej.

Jaka rola?

Warto zadać sobie szereg innych pytań związanych z tym transferem. Czy Oriol Romeu, nawet wnosząc swoje dodatkowe atuty, zmieni oblicze zespołu już teraz? Nie sądzę, żeby losy trofeów zależały od być albo nie być 31-latka w drużynie. To nie jest ani gamechanger, ani piłkarz, którego zalet nie da się zapewnić zespołowi tańszym kosztem. Czy będzie wartością dodaną w Lidze Mistrzów? W jego przypadku trzeba raczej pytać, czy w ogóle wybiegałby na boisko w wyjściowym składzie w tych rozgrywkach. Myślicie, że Xavi w kluczowych spotkaniach posadzi na ławce Frenkiego de Jonga/Gaviego/Pedriego/Ilkaya Gündoğana, aby posłać do gry kogoś takiego jak Oriol? A jeżeli nie, to po co kupować Romeu, obciążając tym samym budżet klubu? Aby grał w spotkaniach ze średniakami i słabeuszami? Czy gra jest warta świeczki, skoro Barça ma tak wielkie problemy finansowe? Czy takiej roli nie mógłby odgrywać ktoś inny?

Finanse

Muszę podkreślić, że nie miałbym nic przeciw pozyskaniu Oriola Romeu w ramach opcji awaryjnej, gdyby przyszedł za darmo i klub nie miał kompletnie nikogo na jego pozycję. Ale wydawanie pieniędzy na 31-letniego gracza, na którym już nigdy nie zarobisz, a który jest na poziomie co najwyżej przeciętnym w skali europejskiej, jest co najmniej lekkomyślne w sytuacji Barcelony. Po latach bezmyślnej rozrzutności klubu nie stać (nomen omen...) już na takie nastawienie. Co jeśli za rok będzie okazja na pozyskanie świetnego defensywnego pomocnika, ale zabraknie tych paru milionów wydanych na transfer + kontrakt Romeu? Przecież widzimy, jak stykowa bywa sytuacja finansowa Blaugrany.

Na ten moment Barça ma problem z rejestracją swoich piłkarzy (Ronald Araujo!), a zaraz trzeba będzie oferować nowe kontrakty Alejandro Balde i Ousmane’owi Dembélé. Przed końcem współpracy z Romeu, która zapewne obowiązywałaby do 2025 lub 2026 roku, na tapetę wejdą też umowy Frenkiego de Jonga, Pedriego, Gaviego, Ronalda Araujo i Andreasa Christensena. Świetnie, że Romeu zgodziłby się dostosować do sytuacji klubu pod względem pensji, ale to wciąż byłoby kilka dodatkowych milionów, których ja tam wolałbym nie mieć zaklepanych w budżecie na gracza pokroju 31-latka, gdy muszę składać oferty wyżej wymienionym zawodnikom i ponadto mam inne potrzeby transferowe. Kiedy Barça pozyska prawego obrońcę? Co jeśli znowu zawiodą napastnicy? Skoro klub ma ograniczać i optymalizować wydatki, to jak można w ogóle wpaść na pomysł kupowania kogoś takiego jak Romeu?

Oczywistym jest, że pozyskanie Romeu nie jest ruchem na przyszłość, ale nawet jeśli celem będzie wypełnienie luki tylko na ten sezon, to przecież piłkarz nie podpisze rocznego kontraktu, tylko co najmniej dwu, a może nawet trzyletni. Zatem Barça nabędzie kolejnych obciążających ją zobowiązań i to w zamian za co? Niezłą grę ze średniakami? Odejść oczywiście nie odejdzie w przyszłości - przecież gra w Barcelonie to dla niego szansa życia. Zapytajcie szereg innych pozyskanych piłkarzy, którzy nie chcieli (nie chcą) odejść, a ich kupno tłumaczyło się nam dobrym rozumieniem specyfiki Barçy czy hiszpańskiej piłki, urozmaiceniem rotacji, koncepcją trenera i innymi wykrętami. Stali się oni większym obciążeniem niż wzmocnieniem klubu. Wolałbym uniknąć powtórzenia się tego scenariusza. Nie dajmy sobie wmówić, że Xavi i dyrekcja sportowa tak bardzo uwielbiają Oriola Romeu, bo gdyby tak było, to 31-latek nie byłby jakąś opcją D, E czy F. Chęć jego pozyskania to po prostu wyraz paniki w klubie, który nie widzi innych możliwości będących w zasięgu po utracie głównych celów.

Jest alternatywa

Nastawienie na transfer przeciętnego Romeu tym bardziej mnie dziwi, że Barcelona ma w kadrze Nico Gonzáleza. Od dawna upieram się (więcej w tym artykule), że przy braku możliwości pozyskania klasowego defensywnego pomocnika Barça powinna postawić na wariant oszczędnościowy, a przy tym perspektywiczny, bo 21-latek w przeciwieństwie do Romeu przynajmniej potencjalnie może być kiedyś czołowym piwotem LaLigi. Gracz Girony mógł mieć dobry sezon, być w skali ogólnej niezłym graczem, ale pewnego poziomu nie przeskoczy. Nie ma przypadku w tym, że 31-latek nigdy nie zagrzał miejsca w wielkim klubie, odbił się od Chelsea, a w lecie trafił do ekipy, która ledwo wydostała się z Segunda División.

Bilans Oriola Romeu w niektórych rozgrywkach i ogółem
Rozgrywki Mecze Gole Asysty
Premier League 239 7 4
LaLiga 47 2 0
Liga Mistrzów 4 0 0
Liga Europy 10 0 0
Reprezentacja Hiszpanii 0 - -
Mecze klubowe ogółem 427 12 6

Romeu jest oczywiście solidnie ogranym piłkarzem ligowym, przede wszystkim w Premier League. Problem w tym, że jego doświadczenie w europejskich pucharach jest w zasadzie żadne. Cztery mecze w Lidze Mistrzów (ostatni 11 lat temu) to taki sam dorobek jak w przypadku Nico. Owszem, generalnie Romeu ma przewagę doświadczenia, ale z mojego punktu widzenia nie jest ona na tyle ważna, żebym miał nie wybrać perspektyw Nico. Zwłaszcza że mówimy jednak o graczu, który może mieć ograniczoną rolę.

Skoro mowa o perspektywach, pamiętajcie też, ile dała inwestycja w Balde, który w rok (a w zasadzie to nawet w kilka tygodni) przeszedł ze statusu piłkarza niegotowego, którego trzeba gdziekolwiek wypożyczyć, do absolutnie podstawowego zawodnika pierwszego zespołu. W przypadku pozyskania Romeu będziemy mieć maksymalnie solidnego zadaniowca. Czyli dokładnie tyle, ile wynosi podłoga możliwości Nico, o ile jego rozwój nie będzie sztucznie wstrzymywany. Nie będzie już lepszego momentu na danie jakiejś szansy graczowi typowanemu w przeszłości na następcę Busquetsa. Dodatkową zaletą 21-latka jest przystępny kontrakt do 2026 roku, który zdaniem Marki opiewa na 3,5 miliona euro brutto. Pomocnik Girony zapewne zarabiałby tyle w netto, czyli dwa razy więcej.

Często wymieniany w kontekście Oriola Romeu argument wyszkolenia w La Masii też nie może stanowić przewagi nad Nico, a umiejętność podań i prowadzenia piłki są u młodszego z graczy dużo wyższe. Dzięki temu 21-latek jest też wszechstronniejszy - okazjonalnie można go ustawiać wyżej. Oczywiście Nico też może mieć problemy na poziomie szybkościowo-zwinnościowym w związku ze wspomnianym pilnowaniem przestrzeni (ma bardzo wolny pierwszy krok), ale przecież Romeu wygląda pod tym względem jeszcze gorzej. Młodszy z pomocników lepiej gra w powietrzu i w zakresie fizycznym może się cały czas rozwijać – to w końcu młody chłopak, a już bardzo silny. Romeu w tym kontekście może być już tylko gorszy. Na korzyść 31-latka przemawia doświadczenie, większa pracowitość, lepsze ustawianie się i nieco lepsza gra w kontakcie z rywalem.

Porównanie statystyczne

Jak spojrzymy na statystyki, to zobaczymy, że pomocnik Girony, dużo bardziej doświadczony od Nico, wcale nie wyglądał lepiej w poprzednim sezonie LaLigi, choć grał w zespole mającym dużo mniej zawirowań, a w przeciwieństwie do 21-latka był zdrowy. Dorobek Romeu przedstawia się korzystniej w kilku kategoriach defensywnych, ale i były gracz Valencii w paru z nich potrafił go wyprzedzić, a w aspektach ofensywnych bije weterana na głowę. W zasadzie jedyną statystyką zdecydowanie do poprawy jest u Nico skuteczność pojedynków z dryblerami, ale to może przyjść zwyczajnie z wiekiem, gdy będzie bardziej ograny i złapie rytm meczowy. Ktoś mógłby powiedzieć, że kategorie ofensywne są mniej istotne dla defensywnego pomocnika, ale w zespole Barcelony, która dominuje nad grą i częściej bywa na połowie rywala niż na własnej, jest to jednak istotne, żeby osoba dźwigająca fortepian potrafiła zagrać na nim parę nutek.

Piłkarz xA  S  SP KP  1/3  PPR  PP  AS  D D% R
Nico 0,9 0,9 86,9% 0,77 5,9 0,58 5,19 2,12 1,79  71,8% 1,35
Romeu 0,3 0,73 86,4% 0,61 3,78 0,49 4,05 1,71 0,61 83,3% 0,46

Kolejno w rubrykach: expected assisted goals (xA - podania przy oczekiwanych bramkach), liczba strzałów (S), skuteczność podań (SP), kluczowe podania (KP), podania w ostatnią tercję boiska (1/3), podania w pole karne (PPR), progresywne podania (PP), udział w akcjach z oddaniem strzału (AS), udane dryblingi (D), skuteczność dryblingów (D%), progresywne rajdy z piłką (R). Wszystkie statystyki z fbref.com na podstawie ostatniego sezonu LaLigi. W ujęciu procentowym lub w przeliczeniu na 90 minut.

Piłkarz W  WP  P% B P WY O PP PP%
Nico 0,96  0,58  36% 1,35 1,22 1,03 6,09 1,73 64,3%
Romeu 1,16  0,79  51% 1,46 1,13 1,65 5,95 1,19 45,9%

Kolejno w rubrykach: wślizgi z odzyskanym posiadaniem (W), wygrane pojedynki z dryblerem (WP), skuteczność pojedynków z dryblerem (P%), zablokowane strzały i podania (B), przechwyty (P), wybicia (WY), odzyskane wolne piłki (0), wygrane pojedynki powietrzne (PP), skuteczność pojedynków powietrznych (PP%). Wszystkie statystyki z fbref.com na podstawie ostatniego sezonu LaLigi. W ujęciu procentowym lub w przeliczeniu na 90 minut.

Inwestycja na siłę

Podsumowując, gdybym wiedział, że Barça zamieni w lecie Sergio Busquetsa na Romeu, to osobiście napisałbym list błagalny do kapitana, aby został w klubie, nawet jeśli był on jednym z najbardziej krytykowanych przeze mnie graczy. Oczywiście jeżeli pomocnik Girony trafi do Barcelony, będę mu szczerze kibicował, jak zresztą każdemu piłkarzowi trafiającemu do klubu, i chętnie przyznałbym się do błędu w jego ocenie. Nie zakładam zresztą, że na 100% będzie w każdym aspekcie minusowy w drużynie Blaugrany. Wyobrażam sobie scenariusz, w którym może być nawet użyteczny w ograniczonej roli. Problem w tym, że koszt transferu, brak perspektyw, a także obecny poziom sportowy Romeu sprawiają, że nie mogę poprzeć takiego posunięcia. Zwłaszcza że w klubie jest już zawodnik mogący przejąć jego zadania, na którego nie trzeba wydawać ani jednego euro, a inwestycja w niego może się opłacić na przyszłość.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze