Barcelona jutro nad ranem (dokładnie o 4:30 czasu polskiego) rozegra swój pierwszy mecz podczas tegorocznego presezonu. Rywalem Katalończyków będzie Arsenal, który bez wątpienia będzie bardzo wymagającym rywalem dla Blaugrany na starcie przygotowań. Wyjątkowości tego pojedynku dodaje to, że pojedynek odbędzie się na najdroższym stadionie na świecie, a Barça po raz pierwszy od ponad 40 lat zagra na biało.
Arsenal nie jest rywalem, którego specjalnie trzeba przedstawiać. Drużyna Mikela Artety w poprzednim sezonie zrobiła bodaj największy postęp w europejskiej czołówce i przez długi czas prowadziła w wyścigu o mistrzostwo Anglii przed potężnym Manchesterem City, choć ostatecznie musiała uznać wyższość ekipy Guardioli. Arsenal to nie tylko dobrze zgrana drużyna pełna utalentowanych i głodnych sukcesu piłkarzy, ale też klub wykładający coraz większe pieniądze na nowych graczy. Już teraz Kanonierzy przebili wydatki z poprzednich dwóch sezonów (167 i 192 miliony), przeznaczając na Declana Rice’a, Kaia Havertza i Jurriena Timbera aż 231 milionów euro.
To wszystko sprawiło, że Arsenal znalazł się na pierwszym miejscu klasyfikacji Transfermarkt w zakresie wartości rynkowej kadry zespołu (1,21 mld), wyprzedzając Manchester City (1,18 mln), PSG (1,02 mld) czy Real Madryt (980 mln). Barcelona dla porównania znajduje się na siódmym miejscu (870 mln). Arsenal będzie dla Blaugrany bardzo wymagającym sparingpartnerem, zwłaszcza że dla Katalończyków jest to dopiero pierwsze spotkanie w presezonie.
Sytuacja kadrowa
Xavi ma już niemal wszystkich piłkarzy do dyspozycji po uporaniu się z infekcją wirusową. W spotkaniu z Arsenalem niedostępni będą prawdopodobnie tylko Iñigo Martínez, który nadal pracuje indywidualnie, oraz Alejandro Balde. Dla kibiców Barcelony gratką może być zobaczenie po raz pierwszy w barwach Blaugrany Ilkaya Gündoğana czy Oriola Romeu. Walkę o miejsce w drużynie rozpoczynają tacy gracze jak Abde Ezzalzouli czy Sergiño Dest. Na szansę będą też czekać młodzi gracze - Mikayil Faye, Lamine Yamal, Marc Casado, Alex Valle, Aleix Garrido, Ander Astralaga czy Fermin López, który zbiera dobre recenzje podczas presezonu.
Bardzo możliwe, że Xavi postawi na dwie różne jedenastki w pierwszej i w drugiej połowie. Po pierwsze dlatego, żeby dać szansę jak największej liczbie graczy, a po drugie w celu obciążenia zawodników odpowiednią liczbą minut gry w pierwszym spotkaniu presezonu. Tym bardziej, że Katalończycy zmierzą się z rywalem będącym na nieco bardziej zaansowanym etapie przygotowań.
Arsenal podejdzie do rywalizacji z Barceloną po trzech rozegranych sparingach. Kanonierzy mierzyli się już z Nurnberg (1:1), drużyną gwiazd MLS (0:5) oraz Manchesterem United (0:2). W zespole Artety jest kilku kontuzjowanych piłkarzy, jak Ołeksandr Zinczenko, Takehiro Tomiyasu czy Gabriel Martinelli, ale duża część kadry od dłuższego czasu przygotowuje się do sezonu. Zobaczymy, czy naprzeciw Roberta Lewandowskiego stanie Jakub Kiwior, który w dwóch pierwszych sparingach zagrał w wyjściowym składzie ekipy z Londynu.
Nowe stroje
Barcelona po 44 latach znów będzie występować w białych strojach. Drugi zestaw, który dziś oficjalnie zaprezentowano, zostanie zainaugurowany właśnie w meczu z Arsenalem. Przy okazji warto zapoznać się z historią występów Blaugrany w białych strojach. Okazuje się, że wcale nie jest to precedens w dziejach klubu.
Stadion
Nie sposób nie wspomnieć o wyjątkowym miejscu, w którym Barcelona zagra z Arsenalem. Starcie odbędzie się na unikatowym obiekcie SoFi Stadium w Los Angeles. Jest on uznawany za najdroższy stadion na świecie, ponieważ wybudowano go za 5 miliardów dolarów. Jego otwarcie nastąpiło w 2020 roku. SoFi Stadium jest określane jako perła architektury i robi ogromne wrażenie, co przyznawali nawet przedstawiciele Blaugrany, którzy mieli już okazję go zwiedzić.
Co ciekawe, rękę (a raczej portfel) do budowy tego stadionu przyłożył właściciel Arsenalu Stan Kroenke, który ma w swoim posiadaniu także drużynę futbolu amerykańskiego Los Angeles Rams, grającą na tym obiekcie. Właśnie na SoFi Stadium odbył się zeszłoroczny Superbowl w NFL, a stadion będzie gospodarzem mistrzostw świata w 2026 roku i ma duże szanse na zorganizowanie finału całego turnieju. Zaplanowano tam również ceremonię inauguracji i zamknięcia Igrzysk Olimpijskich w 2028 roku. SoFi Stadium wyróżnia się też unikatowym ekranem w kształcie pierścienia nad murawą oraz tym, że ponad 40 tysięcy z 70 tysięcy miejsc na stadionie to w zasadzie loże VIP.
Komentarze (14)