W związku z tym, że zarówno Sergi Roberto, jak i Marc-André Ter Stegen rozpoczęli mecz z AC Milanem na ławce rezerwowych, opaskę kapitańską od początku spotkania nosił nowy trzeci kapitan zespołu, Ronald Araujo. Urugwajczyk świętował to wydarzenie czystym kontem.
Jeszcze niedawno Araujo mówił: "Uważam się za lidera niezależnie od tego, czy noszę opaskę, czy nie. Tak będzie zawsze". Koledzy z drużyny podzielili tę opinię, wybierając stopera do roli trzeciego kapitana drużyny. Dziś Ronald Araujo miał okazję zadebiutować w tej roli.
Urugwajczyk rozpoczął spotkanie na prawej obronie, by powstrzymać ofensywne zapędy Rafaela Leao. Z opaską kapitańską zagrał całą pierwszą połowę, by potem oddać ją Sergiemu Roberto, który pojawił się na boisku po przerwie. Po zejściu z boiska Julesa Koundé, Araujo został przesunięty na środek defensywy, by zostać zmienionym w końcówce spotkania.
Debiut Urugwajczyka w roli kapitana zespołu mógł być jeszcze bardziej okazały. Araujo trafił do siatki po dośrodkowaniu Roberta Lewandowskiego, jednak był na wyraźnym spalonym.
Komentarze (1)