Co się dzieje z Iñigo Martínezem?

Mateusz Doniec

7 sierpnia 2023, 18:40

Sport

33 komentarze

Fot. Getty Images

Minął prawie miesiąc od rozpoczęcia treningów pierwszej drużyny Barçy, a Iñigo Martínez wciąż nie pojawił się na boisku. Środkowy obrońca, który przybył na zasadzie wolnego transferu z Athleticu, wciąż dochodzi do siebie po jednej z najbardziej skomplikowanych kontuzji, jaką jest zapalenie powięzi podeszwowej.

Dlaczego Iñigo Martínez jeszcze nie pojawił się na boisku? Faktem jest, że zawodnik, który pod koniec ubiegłego sezonu przeszedł operację mającą na celu złagodzenie bólu, nadal pracuje indywidualnie. Z tego co udało się dowiedzieć dziennikarzom Sportu, zawodnik jest wykluczony z gry na starcie sezonu. To logiczne i poniekąd spodziewane, biorąc pod uwagę, że gdy zacznie trenować z kolegami z drużyny, będzie potrzebował kilku tygodni, aby wejść w rytm rywalizacji.

Poza tym każdemu jego kolejnemu etapowi muszą towarzyszyć dobre odczucia. - Ten problem z powięzią to nie jest naderwanie. Wypadasz na miesiąc lub dwa, a potem wracasz. Czuję się lepiej i już sam zaczynam wykonywać ćwiczenia na boisku. To trwa już rok, ale czuję się coraz lepiej - powiedział Iñigo podczas swojej prezentacji.

Dziennik Sport skonsultował się z lekarzem podologiem Alejandro Bayo, który współpracował z katalońskim klubem Joventut i jest obecnie częścią sztabu futsalowego klubu Industrias Santa Coloma. Leczył setki urazów powięzi. - To prawda, że powrót do zdrowia po zapaleniu powięzi w wieku 20 lat nie jest taki sam, jak w wieku 32 lat. Tkanka mięśniowa jest bardziej zużyta. Ale oczywiście wiele zależy od genetyki. Kto dobrze się regeneruje, ten dobrze się regeneruje. Oczywiście ta stopa ma za sobą wiele lat pracy. Fakt, że bolała przez rok, może sprawić, że tkanka będzie bardziej podrażniona w procesie gojenia – mówi dr Bayo.

- Nie wiemy, jakie zabiegi przeszedł wcześniej. Zapalenie powięzi nie ma rokowania, nie wiemy, jak długo to potrwa. Nie określa się, że wróci za trzy miesiące, miesiąc, trzy tygodnie… to bardzo skomplikowane. To nie jest jak zerwanie mięśnia, w którym co tydzień goi się centymetr - zapewnia lekarz zgodnie z tym, co sam baskijski piłkarz powiedział podczas swojej prezentacji.

Dziennikarze Sportu zapytali lekarza o prognozę w przypadku, gdyby już w tym tygodniu Bask dołączył do grupy. - Musimy zobaczyć, jak trzyma się powięź, zwłaszcza po meczach i sesjach treningowych. Może zacząć trenować teraz i w pewnym momencie zacząć odczuwać ból. Albo i nie. To zależy od zawodnika - podkreślił.

Sport zaznacza, że Barça była w pełni świadoma, kiedy zdecydowała się podpisać kontrakt z Iñigo, że odczuwał on te problemy już od jakiegoś czasu. Piłkarz przeszedł nawet za zgodą lekarzy Blaugrany drobną operację, która trwała tylko pięć minut. - Teraz musimy być bardzo cierpliwi i przede wszystkim niczego nie przyspieszać ze względu na ogromną specyfikę tej kontuzji. To jest najważniejsze – mówi na koniec dr Bayo.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (33)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze