Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii Luis de la Fuente po ogłoszeniu listy powołanych na najbliższe mecze wziął udział w konferencji prasowej. Wytłumaczył on swoje nastawienie względem Luisa Rubialesa i powody powołania 16-letniego Lamine Yamala.
Lamine Yamal: Jego wiek nie budzi we mnie żadnych wątpliwości. Dla mnie Lamine jest genialny. Ci zawodnicy rozwijają się w znacznie szybszym tempie niż inni gracze. Trzeba dać mu szansę na dalszy rozwój. To nadzwyczajny piłkarz, dotknięty tą różdżką bożą. Nigdy nie patrzę na wiek, patrzę na możliwości, i uważam, że jest gotowy.
Pedri: Życzę mu szybkiej rehabilitacji. Rozmawiałem z nim, niestety ma trudny okres. Jego klub i hiszpański futbol go potrzebują.
Jordi Alba: Ubolewam nad jego utratą, ponieważ oczywiście nadal na niego liczyliśmy. Zdobył sobie moje zaufanie w Lidze Narodów. Mieliśmy świetne relacje, ale z przekonaniem powiedział mi, że nie chce zostać i woli skupić się na klubie.
Oklaskiwanie Rubialesa na zgromadzeniu RFEF: Spotkałem się z ostrą krytyką, która jest całkowicie zasłużona. Przykro mi z tego powodu i rozumiem tę krytykę. Proszą o wybaczenie za to. Tego, co zrobiłem, nie da się usprawiedliwić, ale postaram się oddać kontekst. Czułem się przytłoczony i nie potrafiłem sobie z tym poradzić. Nie poznaję siebie, widząc się przed kamerami. Poszedłem na zgromadzenie przekonany, że bierzemy udział w pożegnaniu prezesa, ale przekształciło się to w kolejną sytuację, na którą nie byliśmy przygotowani. Nie czułem się zdradzony przez Luisa Rubialesa, ale byliśmy w szoku, kiedy zobaczyliśmy, że nie będzie pożegnania. Miałem pustkę w głowie. Zawsze byłem po stronie równości i szacunku. Przez 26 lat w roli trenera zawsze zachowywałem się nienagannie. Oklaskiwałem go, kiedy mówił, że fałszywy feminizm to plaga, to prawda. Myślę jednak, że ci, którzy mnie znają z moich działań, wiedzą, że jestem zwolennikiem równości. Już skrytykowałem działania, które miały miejsce podczas ceremonii wręczenia nagród. Myślę, że mam prawo się pomylić. Gdybym mógł cofnąć czas, gwarantuję ci, że nie powtórzyłbym tego zachowania.
Wyrok Trybunału Administracyjnego ds. Sportu: Nie jestem sędzią, pozwólmy odpowiednim organom rozstrzygnąć sprawę.
Dymisja: Myślę, że nie muszę rezygnować, muszę przeprosić. Nie rozważałem podania się do dymisji, ale szczerze mówiąc, jeśli w którymś momencie poproszą mnie o rezygnację, zaakceptuję to bez żadnego problemu. Jestem przyzwyczajony, że zwalniają mnie z powodu wyników sportowych, ale nie do przeżywania takich sytuacji stresowych, presji. Nie będę się biczować, mogę tylko poprosić o wybaczenie. Mam poparcie wszystkich prezesów regionalnych i RFEF, gdybym go nie miał, nie byłoby mnie tutaj.
Kontakt z Jenni Hermoso: Nie kontaktowałem się z nią. Przeżywa trudny okres. Nie jest odpowiedzialna za nic, co się stało, i nie chciałem jej niepokoić.
Komentarze (7)