Wczoraj na kanale Meczyki na platformie YouTube został udostępniony wywiad z Robertem Lewandowskim, który przeprowadzał Mateusz Święcicki. Napastnik FC Barcelony wypowiadał się w nim między innymi na temat ligi hiszpańskiej i narzekał na pracę arbitrów w LaLidze.
Nie spodziewałem się, że w lidze hiszpańskiej drużyny będą wielokrotnie wykorzystywały taką niechęć do grania w piłkę i moim zdaniem też sędziowie źle interpretują wiele sytuacji. Może sędziowie chcieliby inaczej, ale może mają z góry jakieś wytyczne, na co zwracać uwagę, a na co nie. LaLiga nie chce promować chyba gry ofensywnej. Są sytuacje, w których pozwala się na tyle rzeczy w defensywie, a jak ja zrobię jeden faul, to od razu jest interpretacja "faul" i najlepiej żółta kartka. – mówił Lewy.
Stwierdzenia, które, choć narzekają na sędziowanie, nie są na tyle obraźliwe, aby dział ds. uczciwości RFEF mógł je potępić. Jak pisze Mundo Deportivo, kluczem do jakiegokolwiek działania lub skargi jest artykuł 106 Kodeksu Dyscyplinarnego dotyczący „oświadczeń składanych w jakikolwiek sposób na temat członków personelu sędziowskiego”.
Dodatkowo ten sam Kodeks argumentuje, że karalne jest „składanie przez jakąkolwiek osobę podlegającą dyscyplinie sportowej oświadczeń w jakikolwiek sposób, za pomocą których kwestionuje się uczciwość i bezstronność któregokolwiek z członków organu sędziowskiego”. Ponadto w tym samym tekście stwierdza się, że „wypowiedzi, które sugerują dezaprobatę dla działalności któregokolwiek z członków wyżej wymienionych grup, gdy są wygłaszane z pogardą lub gdy używany jest obraźliwy, obelżywy lub poniżający język” mogą podlegać karze. Kodeks przewiduje karę od czterech do dwunastu meczów zawieszenia oraz grzywnę w wysokości od 601 do 3005 euro.
Jednakże słowa, które padły z ust Robert Lewandowskiego we wczorajszym wywiadzie nie mogą zostać uznane za zniewagę. Ponadto istnieją precedensy, w których pojawiły się skargi, doprowadzające do otwarcia akt. Postępowania te zostały zamknięte bez możliwości nałożenia kary lub, po nałożeniu kary, została ona następnie zniesiona przez komisję odwoławczą lub sam Sąd Administracyjny ds. Sportu.
Komentarze (31)