Na początku sezonu wydawało się, że Barcelona ma całkiem spore możliwości rotacji, zwłaszcza ze względu na liczbę jakościowych pomocników i dobrą formę napastników. Kilka kontuzji mocno zmniejszyło jednak pole manewru Xaviemu.
W pierwszych tygodniach sezonu problemy dotyczyły głównie obrony ze względu na kontuzję Ronalda Araujo i rehabilitację Iñigo Martíneza. Później jednak doszło do kolejnych urazów w pomocy i ataku, przez co kadra stała się naprawdę wąska. Absencje Pedriego i Frenkiego de Jonga oznaczają kłopoty nie tylko na poziomie jakościowym, ale też ilościowym. Barça ma obecnie do dyspozycji tylko trzech pomocników pierwszej ekipy – Oriola Romeu, Gaviego i Ilkaya Gündoğana, a do tego Fermina Lópeza z rezerw. Nie ułatwia to rotacji, a przecież wymieniony reprezentant Niemiec może potrzebować wkrótce odpoczynku, ponieważ w ciągu 12 dni rozegrał cztery mecze od pierwszej do ostatniej minuty. Podobny problem dotyczy Gaviego, który w tym czasie nie był na murawie tylko przez ostatnie pół godziny jednego ze starć. W drugiej linii mógłby też zagrać Sergi Roberto, ale i João Cancelo grał ostatnio bardzo dużo, więc może potrzebować odpoczynku. Już ostatnio było widać, że trochę brakuje mu gazu.
Po meczu z Granadą Barcelonę czeka przerwa reprezentacyjna, ale przecież podopiecznych Xaviego czekają zobowiązania w drużynach narodowych, więc nie będą w tym czasie próżnować. Dlatego warto by było w najbliższym pojedynku dać szansę Ferminowi Lópezowi od pierwszej minuty. Po powrocie z reprezentacji problematyczne może być spotkanie z Szachtarem, ponieważ Gavi nie będzie mógł wystąpić ze względu na czerwoną kartkę. Z grona zawodników kontuzjowanych być może do dyspozycji będzie Pedri, ale trzy dni później jest Klasyk (trzy dni wcześniej – starcie z Athletikiem), a siłami Kanaryjczyka trzeba dysponować rozsądnie ze względu na jego historię kontuzji. Tym istotniejsze może być ogranie Fermina Lópeza, chyba że Xavi wolałby postawić na Sergiego Roberto.
W starciu z Granadą Barcelona będzie musiała jeszcze poradzić sobie bez Raphinhi, ale konfrontacja z Porto dostarczyła kolejnych niepokojów. Jeszcze w pierwszej połowie boisko musiał opuścić Robert Lewandowski, który nie będzie mógł zagrać z Granadą, a być może opuści nawet Klasyk. Tak więc przy zastosowaniu w niedzielę typowego ustawienia 4-3-3 nie będzie możliwości wyboru i w wyjściowym składzie znajdą się Lamine Yamal, João Felix i Ferran Torres. Na ławce nie byłoby żadnego gracza pierwszego zespołu. A przecież pierwszy z wymienionych miał wczoraj problemy żołądkowe, a Portugalczyk ma na koncie sześć z rzędu występów od pierwszej minuty w ciągu ostatnich 18 dni. Felixowi, podobnie jak kilku jego kolegom, też może brakować nieco świeżości.
W tej sytuacji Xavi powinien rozszerzać swoje pole widzenia w zakresie piłkarzy rezerw. Ostatnio do kadry meczowej trafiał Marc Casado i można spodziewać się jego powołania również na pojedynek z Granadą. Obecnie kontuzjowany jest Aleix Garrido, ale i on nie powinien wypaść z radaru trenera. Wśród napastników mamy głównie graczy wypożyczonych z innych klubów, na czele z autorem 4 trafień Pau Victorem. W odwodzie pozostaje jeszcze Angel Alarcon, który ma już za sobą pięć występów w pierwszej ekipie. 19-latek niedawno wrócił do gry po kontuzji i być może wróci do obszaru zainteresowań Xaviego. Zwłaszcza że nie ma pewności, czy Raphinha i Lewandowski wrócą nawet na spotkanie z Realem Madryt 28 października. Mamy kolejny sezon, w którym kontuzje znów bardzo mocno ograniczają Xaviemu pole manewru.
Komentarze (16)