Joan Laporta nie wystartuje w kolejnych wyborach prezydenckich?

Dariusz Maruszczak

21 października 2023, 00:15

Culemania

18 komentarzy

Fot. Getty Images

Do następnych wyborów prezydenckich w FC Barcelonie zostało jeszcze wiele czasu, ale już pojawiają się pewne spekulacje w tym zakresie. Na portalu Culemania pojawił się artykuł autorstwa Victora Malo, w którym autor twierdzi, że obecny szef Blaugrany planuje, aby nie ubiegać się ponownie o zajmowane obecnie stanowisko.

Zgodnie z tymi informacjami prezydent odczuwa poważne zużycie od czasu powrotu do klubu, zarówno na poziomie ekspozycji medialnej, jak i zdrowia. Nawet tak charyzmatyczna postać jak Laporta musi odczuwać gigantyczną presję na takim stanowisku, która doprowadza w końcu do wypalenia. Na te trudności wynikające z pobytu w klubie zwracali już uwagę trenerzy Barcelony, jak Pep Guardiola czy Luis Enrique, którym trudno odmówić charakteru. W obecnych czasach, ze względu na afery i problemy instytucjonalno-finansowe, na świeczniku nie znajduje się już jednak szkoleniowiec, tylko prezydent, który skończył 60 lat i coraz bardziej odczuwa problemy zdrowotne.

Według Malo Laporta od dłuższego czasu myśli, że jego misja w Barcelonie wkrótce się zakończy. Prezydent po raz drugi przybył do klubu znajdującego się w ogromnym kryzysie na każdej płaszczyźnie. Przyszedł, aby rozwiązać problem, i odejdzie, gdy to zrobi. Ostatnim problemem, obciążającym również bezpośrednio Laportę, jest sprawa Negreiry, ale Malo twierdzi, że nie zabiera ona snu prezydentowi, który nawet nie myśli o dymisji z tego powodu. Jest on bowiem przyzwyczajony do walki nawet w najtrudniejszych sytuacjach.

Laporta musi jednak stawiać czoła również ogromnemu rozwojowi Barcelony, która stała się międzynarodową korporacją z obrotami na poziomie miliarda euro. A przecież jego styl zarządzania jest mocno angażujący, ponieważ prezydent działa w wielu obszarach, co musi stanowić potężne obciążenie, kosztujące czas i zdrowie. Laporta jest silny, ale nie da się zastopować upływu czasu. Zdaniem Malo prezydent stara się tego nie pokazywać, ale jest zmęczony. Jego sytuacja zdrowotna nie sprzyja dobremu znoszeniu obciążeń, choć miał ostatnio zrzucić parę kilogramów. Również bliski doradca Laporty Enric Masip zwracał uwagę na ten problem z odpowiednim odżywianiem i odpoczynkiem organizmu. Lekarze nawet zabronili prezydentowi latać aż do grudnia, aby zadbać o jego ciśnienie krwi, przez które ostatnio lekko utykał.

Jak podaje Malo, niektóre osoby z otoczenia Laporty przyznają, że jest to „projekt krótkoterminowy”. „Musimy jak najszybciej naprawić sytuację i odejść, ponieważ Barça to jest szaleństwo” – komentują. Celem Laporty do następnych wyborów ma być naprawienie sytuacji finansowej przy posiadaniu zwycięskiego zespołu i wybudowanie Camp Nou. Malo określa, że obecny prezydent aspiruje do bycia „Hansem Gamperem współczesności”, który zapisze się w historii klubu. Zbudowanie nowego stadionu w 2026 roku byłoby wisienką na torcie prezydentury Laporty. Przeczuwa on, że ten rok będzie idealną datą na pożegnanie, z najlepszym stadionem na świecie i spełnioną obietnicą, że klub nie zostanie spółką akcyjną.

Malo podkreśla jednak, że w przypadku kogoś takiego jak Laporta niczego nie można być pewnym, zwłaszcza że prezydent często działa na ostatnią chwilę i w życiu kieruje się intuicją. Na ten moment wydaje się jednak, że obecna kadencja może być ostatnią. Kolejne wybory odbędą się w 2026 roku, a zwycięzca będzie prowadził klub do 2031 roku. Laporta będzie już wówczas pod siedemdziesiątką. Na razie jednak prezydent musi skupić się na tym, żeby po obecnej kadencji klub był w jak najlepszej sytuacji.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (18)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze