Do tej pory trener Barcelony decydował się zazwyczaj na przesuwanie na prawą stronę obrony Ronalda Araujo, który w zdecydowanej większości meczów bardzo dobrze radził sobie z Viníciusem. W takiej konfiguracji na środku grał Jules Koundé. W obecnej kampanii Barça ma jednak wreszcie podstawowego bocznego defensora w postaci João Cancelo, który od początku września nie opuścił tej pozycji. Dlatego interesujące wydaje się to, czy Xavi zachowa kształt wyjściowej jedenastki z nieco gorzej broniącym Portugalczykiem, czy zdecyduje się na specjalny wariant na Klasyk, aby ograniczyć mocne strony rywala. To wiązałoby się z odejściem od konwencji i zastosowaniem pewnego rodzaju eksperymentu.
Araujo na Viníciusa?
Trener ma całkiem sporo opcji do wyboru, nawet przy licznych absencjach w zespole. Gdyby znów postawił na wariant z Araujo kryjącym Viníciusa, mógłby skorzystać z duetu stoperów Andreas Christensen - Iñigo Martínez. Obaj defensorzy wydają się utrzymywać dobrą formę, a drugi z wymienionych był nawet wyróżniającym się graczem Blaugrany w ostatnich spotkaniach. Sytuacja Martíneza w zespole poprawiła się na tyle, że nie wyklucza się jego występu od pierwszej minuty w Klasyku. Inna sprawa, czy samo przesunięcie Araujo będzie zasadne, ponieważ w tym sezonie Vinícius działa nieco bliżej środka ze względu na brak klasowego środkowego napastnika. Ponadto Urugwajczyk wydaje się jednak dużo lepszym wyborem niż pozostali defensorzy Blaugrany do powstrzymywania ataków Bellinghama, który w tym sezonie strzelił aż 11 goli.
Co z Cancelo?
Przesunięcie Araujo oznaczałoby też zdjęcie z nominalnej pozycji João Cancelo. Portugalczyk bez wątpienia daje drużynie ogromną jakość, ale z drugiej strony podejmuje duże ryzyko w grze, a w fazie defensywnej spisuje się zdecydowanie gorzej niż w ataku. Przy wszystkich zaletach Cancelo ustawianie go naprzeciw Viníciusa może więc stanowić pewne ryzyko. Są jednak bezpieczne warianty, które pozwoliłyby na posłanie 29-latka od pierwszej minuty. Cancelo mógłby zostać wystawiony na skrzydle w ataku, skąd wspierałby Araujo. To też pozwoliłoby na ewentualne wpuszczenie Lamine Yamala w drugiej połowie na podmęczonego rywala, co w tym sezonie wielokrotnie dawało piorunujący efekt, biorąc pod uwagę dynamikę i zdolności 16-latka. Jest oczywiście jeszcze Raphinha, ale on zapewne też byłby do dyspozycji jedynie z ławki, będąc świeżo po kontuzji.
Czwórka pomocników?
Niewykluczone, że dojdzie do jeszcze większego miszmaszu taktycznego. Według ASa Xavi rozważa uelastycznie schematu, a Cancelo wzmocniłby środek pola. Zdaniem dziennika istnieje możliwość, że nie zagra Oriol Romeu, a wtedy drugą linię tworzyliby İlkay Gündoğan, Gavi, Fermin López i właśnie Portugalczyk, który zapewne miałby przemieszczać się od środka do boku boiska, pomagając w rozegraniu piłki i pilnowaniu skrzydeł. Xavi lubił stawiać na czterech pomocników w Klasykach i być może, gdyby nie absencje Pedriego i Frenkiego de Jonga, znów zastosowałby taki wariant, aby zniwelować przewagę liczebną rywala w środku pola. Zwłaszcza że Real zapewne znów postawi na kwartet pomocników - Toniego Kroosa, Aureliena Tchouaméniego, Fede Valverde i Jude’a Bellinghama.
Trzech stoperów i wahadłowi?
Innym rozwiązaniem byłaby całkowita zmiana ustawienia i zdecydowanie się na grę trójką stoperów: Araujo, Martínezem i Christensenem. W takim wariancie Cancelo i Alejandro Balde graliby bardziej jak wahadłowi. Araujo mógłby przypilnować prawej flanki, mając asekurację w postaci dwóch środkowych obrońców. Inna sprawa, że Xavi do tej pory nie stosował takiego rozwiązania, więc nie ma pewności, jak wyszłoby to w praktyce podczas spotkania na takim poziomie, a przecież askuracja musiałaby być najwyższej jakości przy ofensywnym potencjale Królewskich. Taki schemat ma ten plus, że płynnie mógłby przechodzić w inne warianty, mając tak wszechstronnego gracza jak Cancelo.
Które z ustawień najbardziej przypada Wam do gustu? Zachęcamy do oddawania głosów w ankiecie i podzielenia się swoją opinią w komentarzach.
Komentarze (30)