Leo Messi przy okazji otrzymania swojej ósmej Złotej Piłki udzielił wywiadu France Football. Opowiedział w nim nie tylko o przyszłych potencjalnych triumfatorach tej nagrody, ale również o swojej ulubionej bramce.
Messi podczas całej kariery strzelił ponad 800 goli, więc byłoby w czym wybierać, gdybyśmy mieli wskazać najlepsze trafienie cracka z Rosario. A jak do sprawy podchodzi sam 36-latek? Argentyńczyk został zapytany przez dziennikarza France Football, czy któraś z bramek ma dla niego szczególny smak.
- Cóż, zawsze mówię, że te specjalne gole są ważne. Zdobywałem bramki w finale Ligi Mistrzów, teraz w finale mistrzostw świata... Nie wiem, ale gola, o którym zawsze pamiętam, i który bardzo mi się podoba ze względu na samo trafienie i jego znaczenie, jest ten strzelony Realowi, gdy wygraliśmy 2:0 w półfinale Ligi Mistrzów na Bernabéu. Myślę, że te najbardziej znaczące bramki zawsze są najważniejsze, ale gdybym miał wybrać jedną, to byłaby któraś z nich - powiedział Messi.
Warto przy tej okazji przypomnieć trafienie, o którym mówił Argentyńczyk. Barcelona 27 kwietnia 2011 roku mierzyła się z Realem w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów na Bernabéu. Atmosfera Klasyków była wówczas niezwykle napięta, co tylko podkręcał trener Los Blancos José Mourinho. Messi ustalił losy tego spotkania w ostatnim kwadransie gry. Najpierw wykorzystał dośrodkowanie Ibrahima Afellaya, a później przeprowadził pamiętną indywidualną akcję. Sergio Busquets zatrzymał futbolówkę Argentyńczykowi (potem pomocnik się śmiał, że zaliczył asystę), a ten przebiegł z nią kilkadziesiąt metrów, mijając po drodze wszystkich rywali, a następnie pokonał Ikera Casillasa uderzeniem prawą nogą. W rewanżu Real nie zdołał odrobić strat (1:1) i to Barça zameldowała się w finale.
Komentarze (19)