Iñigo Martínez ważnym piłkarzem dla Xaviego

Krystian Cichocki

5 listopada 2023, 21:10

Sport

19 komentarzy

Fot. Getty Images

Przybycie Iñigo Martíneza do FC Barcelony było swego rodzaju operą mydlaną, która została napisana w trzech rozdziałach. Pierwszy miał miejsce latem 2017 roku, kiedy Ernesto Valverde poprosił o jego transfer, ale zarząd Bartomeu nie odważył się na zapłacenie 32 milionów euro Realowi Sociedad. Drugi miał miejsce w sierpniu 2022 roku, kiedy Xavi zalecił sprowadzenie baskijskiego piłkarza, a Mateu Alemany złożył ofertę w wysokości 15 milionów euro, którą Athletic odrzucił. I wreszcie w czerwcu tego roku Iñigo Martínez mógł jako wolny zawodnik przejść do Barcelony i podpisać z nią kontrakt.

Xavi był kluczową postacią w nakłonieniu Iñigo Martíneza do założenia koszulki Blaugrany i w ostatnich czterech meczach 32-latek pokazał, że jest środkowym obrońcą na najwyższym poziomie. Trener miał przed sobą drugi sezon w klubie i uważał, że konieczne jest wzmocnienie środka defensywy. Jak pisze Sport, Xavi upierał się, aby sprowadzić Iñigo Martíneza i przekonał obrońcę Athletiku szczerą rozmową.

Trener Barcelony miał przekazać Baskowi, że ma zamiar wypróbować wariant z trzema obrońcami, którym grał w Al-Sadd i widzi w nim Araujo, Koundé i właśnie Iñigo Martíneza. Propozycja sportowa była bardzo atrakcyjna, a zawodnik powiedział, że byłby zachwycony mogąc grać pod wodzą Xaviego. Ponadto, jak podaje Sport, Iñigo Martínez miał dobre relacje z Sergio Busquetsem i Jordim Albą z czasów gry w reprezentacji, więc wiedział, że integracja w szatni FC Barcelony będzie dobra.

Operacja nie doszła jednak do skutku w 2022 roku z powodu odmowy sprzedaży przez Athletic. Iñigo pozostał w Bilbao na jeden sezon, a kiedy zakończył się jego kontrakt, dołączył do Barcelony. Transfer ten wzbudził pewne wątpliwości ze względu na wiek piłkarza oraz fakt, że przybył z kontuzją. Jednak dla trenera zawsze było jasne, że 32-latek będzie ważnym zawodnikiem.

Okazja na grę nadarzyła się przeciwko Athletikowi i Iñigo Martínez rozegrał cztery ostatnie spotkania od pierwszej minuty i tylko w jednym, przeciwko Szachtarowi w Lidze Mistrzów nie spędził na boisku pełnych 90 minut. Nie były to jednak łatwe mecze dla baskijskiego obrońcy, ponieważ musiał się zmierzyć ze swoimi dwoma byłymi klubami, Athletikiem i Realem Sociedad, a także Realem Madryt oraz wspominanym wcześniej Szachtarem w Lidze Mistrzów.

Iñigo Martínez pokazał swoje umiejętności również we wczorajszym spotkaniu przeciwko Realowi Sociedad, w którym bardzo dobrze radził sobie z Take Kubo. Obrońca Barcelony zamykał korytarze Japończykowi, a także przecinał zarówno niskie, jak i wysokie podania.

Jak pisze Sport, Iñigo Martínez może jednak odpocząć we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Szachtarowi w Hamburgu i wrócić do składu na spotkanie z Deportivo Alavés w niedzielę. Być może wtedy nadejdzie również powołanie do reprezentacji narodowej. De la Fuente dał mu szansę gry przeciwko Szkocji, a wcześniej piłkarz nie był powoływany z powodu kontuzji i braku minut w klubie.

Iñigo Martínez może wrócić do reprezentacji w mecze z Cyprem i Gruzją, zamykającymi kwalifikacje do mistrzostw Europy w 2024 roku. Hiszpanii brakuje środkowych obrońców, a będący w formie Iñigo Martínez zapewniłby dodatkowe wsparcie reprezentacji narodowej.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze