Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Adam Krawczyk, Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Xavi Hernández - 5.0
Trudno ocenić Xaviego w tym spotkaniu. Tym razem gra była lepsza niż wynik, a nie zawsze trener odpowiada za indywidualne błędy poszczególnych zawodników. Barcelona oddała 16 strzałów, w tym 8 celnych, a tylko raz udało się pokonać bramkarza gospodarzy. Skład, jaki wystawił Pelopo, można uznać za optymalny: dwóch głównych stoperów, którzy mają się zgrywać jako podstawowi defensorzy Azulgrany, dwóch bocznych obrońców grających jako wahadła oraz obecnie najmocniejsza pomoc. W ataku Polak, Portugalczyk i Brazylijczyk mieli dać efekt bramkowy. Jedyną zmianą, nad którą można się zastanawiać, to czy nie lepszym rozwiązaniem byłby wystawienie Ferrana zamiast Lewandowskiego. Xavi zadbał o intensywność gry, widzieliśmy zarówno akcje skrzydłami, jak i dużo więcej niż w poprzednich spotkaniach była uruchamiana linia ataku przerzutami z pominięciem pomocy. Brakowało większego zaangażowania pomocników, których praktycznie nie widywaliśmy w ostatniej tercji boiska. Wciąż Xavi próbuje znaleźć odpowiednie ustawienie dla linii pomocy w defensywie, bo Barcelonie brakuje typowego defensywnego pomocnika (nie licząc będącego pod formą Romeu), co przy utracie bramki było widoczne. Zmiany wprowadzone należy ocenić pozytywnie, dwóch ofensywnych graczy miało dać więcej opcji w ataku, co zauważyliśmy. Zabrakło jednak skuteczności.
Ocena sędziego: Miguel Ángel Ortiz Arias – 3,5
Komitet sędziowski: Wspólnota Madrytu (Comité de Árbitros de la Comunidad de Madrid)
Sędzia RFEF od: 2009, sędzia Primera División od: 2021, ur. 23.11.1984 w Madrycie
Piąta minuta gry wymagała pierwszej aktywności arbitra. Najpierw rozmówił się z krnąbrnym Pepelu, po czym przerwał akcje Barçy w wyniku spalonego. W 13. minucie Lewandowski doznał faulu, który Ortiz Arias przegapił. Przewinienia Felixa (16.) i Guillamona (26) mogły przynieść im upomnienia. Sędzia postanowił inaczej; przy wejściu Portugalczyka nawet nie wskazał faulu. Raphinha jako pierwszy odczuł „liberalne” podejście madryckiego arbitra do przepisów. Brazylijczyk w 29. minucie słusznie według mnie domagał się faulu rywala. W podobnej sytuacji prowadzący mecz zignorował wejście Koundé w Lópeza (31.). Właściwie zachował się przy kolejnym ataku Valencii (33.), kiedy jeden z rywali wbiegł w Felixa i przewrócił się sam. W 40. minucie obejrzeliśmy niezrozumiałą decyzję sędziego głównego o zatrzymaniu akcji Barçy rzutem wolnym, choć nie doszło do faulu Felixa na Guillamonie. Inne zaniedbanie popełnił dwie minuty później, a De Jong uniknął kartki za ostry wślizg.
Podzielam decyzję arbitra o zaniechaniu interwencji w starciu Araujo z Jaremczukiem (49.). Pięć minut po zdobyciu gola João Felix zasłużył w mojej opinii na kartkę. Inaczej postanowił sędzia, co uważam za jego błąd. W kolejnej akcji Guillamon nastąpił na Frenkiego de Jonga z takim impetem, że ściągnął mu but. Miguel Ortiz Arias skwitował to brakiem reakcji – tak jak przy upadku Koundé chwilę później. Niebezpieczne zagranie Frana Péreza przyniosło mu w 65. zasłużone upomnienie. W 77. minucie arbiter popełnił dwa błędy w jednej akcji, gdy pominął rękę De Jonga i faul na nim (po czym Holender z wściekłością rzucił o murawę butem ściągniętym mu w tej akcji przez rywala). W końcowym kwadransie meczu wybory sędziego były prawidłowe. Wymienię kartkę wręczoną Cancelo (79.) i rzut wolny dla Katalończyków w 89. (po kopnięciu Yamala przez Foulqiera). W końcowych minutach spotkania arbitrowi zabrakło stanowczości w popędzaniu kradnących czas gospodarzy.
Dość liczne spięcia obu drużyn oznaczały, że kryteria w tym meczu nie były jasne dla piłkarzy. Choć w ważnych chwilach meczu arbiter spisywał się poprawnie, to suma „małych błędów” przeważyła o negatywnej nocie za ten mecz. Ocenianie boiskowych zdarzeń przez palce oraz brak konsekwencji na dystansie całego spotkania kolejny raz w tym sezonie zostawiły kiepskie wrażenie o jego postawie.
Komentarze (7)