Pablo Torre do tej pory nie miał łatwego życia w Gironie. Ostatnio jednak sytuacja 20-latka wypożyczonego z Barcelony nieco się poprawiła.
Torre został nominowany do nagrody dla najlepszego piłkarza grudnia w Gironie, przyznawanej przez ten klub wraz z jego partnerem – browarem Estrella. Oprócz pomocnika w tym gronie znaleźli się też Miguel Gutierrez, Cristhian Stuani i Artem Dowbyk. Być może będzie to oznaczać początek lepszych czasów dla Torre w obecnym zespole.
W tym sezonie 20-latek spędził na boisku zaledwie 381 minut, ale większość tego czasu właśnie w grudniu. Torre zagrał od pierwszej minuty w starciu z Orihuelą (5:2) w Pucharze Króla (strzelił gola), a także w ligowych spotkaniach z Valencią (2:1) i Betisem (1:1), w których przebywał na murawie ponad godzinę. Wszedł też z ławki na 26 minut meczu z Alavés (3:0). Nie wziął udziału tylko w konfrontacji z Barceloną ze względu na klauzulę strachu zawartą w jego umowie.
Torre korzysta na razie na kontuzji Yangela Herrery, który do tej pory był podstawowym graczem dla Míchela, ale na początku grudnia wypadł z gry. 25-latek wróci na boisko mniej więcej w połowie stycznia.
Komentarze (1)