Nie zdążyły jeszcze ucichnąć wątpliwości związane z ostatnią wygraną Realu Madryt z Almeríą, a już w następnym spotkaniu Los Blancos z Las Palmas mieliśmy do czynienia z kolejnymi kontrowersjami. Ostatecznie drużyna Carlo Ancelottiego zwyciężyła 2:1.
Już w pierwszej części gry mieliśmy dwie sytuacje wzbudzające duże wątpliwości. Najpierw Rodrygo otwartą dłonią uderzył Álvaro Vallesa w głowę poza akcją, ale dostał tylko żółtą kartkę. W tym kontekście warto przypomnieć, że wypożyczony z Barcelony Julian Araujo nie mógł zagrać w dzisiejszym meczu ze względu na sytuację z Pucharu Króla, za którą został zawieszony na... cztery spotkania. Rodrygo mógł wylecieć z boiska również na początku drugiej połowy, gdy trafił ręką rywala w zwarciu, ale w tym przypadku realizator transmisji nie pokazał rzetelnej powtórki.
W drugiej części pierwszej połowy Rodrygo znów stanął oko w oko z Vallesem, tym razem podczas akcji, ale bramkarz Las Palmas zdołał uratować swoją ekipę od straty gola. Również Vinícius nie był w stanie go pokonać, gdy spróbował uderzenia lobem z dość ostrego kąta.
Druga kontrowersyjna akcja miała miejsce w polu karnym Realu, gdy Dani Ceballos wpadł w Sergiego Cardonę. Na bliższym ujęciu widać, jak zawodnik Los Blancos minimalnie nadepnął defensora Las Palmas, a na dalszym można dostrzec impet tego wejścia. Sędzia jednak nie zareagował. Sam Cardona, który rzekomo wzbudza zainteresowanie Barcelony, miał jeszcze jedną dobrą szansę w pierwszej połowie, ale uderzył ponad bramką.
Na początku drugiej połowy dobrą szansę miał Munir, ale Łunin wykazał się refleksem. Chwilę później ukraiński bramkarz musiał jednak wyciągać piłkę z siatki. W 53. minucie Sandro łatwo minął Antonio Rüdigera, zagrał do Javiera Munoza, a ten wyprowadził Las Palmas na prowadzenie.
Real próbował odpowiedzieć, ale najpierw strzelił gola ze spalonego, który został anulowany, a potem kolejny lob Viníciusa okazał się nieudany. Brazylijczyk dopiął jednak swego w 65. minucie, wykorzystując dobre podanie Camavingi. Real dokonał remontady w 84. minucie po trafieniu głową Aureliena Tchouaméniego, który wykorzystał dośrodkowanie Toniego Kroosa. Los Blancos zwyciężyli 2:1 i objęli prowadzenie w tabeli.
Komentarze (18)