Wczorajsza manita Villarrealu na Stadionie Olimpijskim przelała czarę goryczy. Xavi poinformował na konferencji prasowej o swoim odejściu z końcem czerwca, a dziennikarze podsumowują fatalne statystyki barcelońskiej obrony.
W ciągu dwóch tygodni podopieczni Xaviego tylko w trzech meczach stracili aż 13 bramek - tak fatalną passę FC Barcelona zanotowała w... 1930 roku, a więc niespełna sto lat temu. Stracone gole bolą podwójnie - pokazują niemoc formacji obronnej oraz kosztują klub tytuły. W meczu z Realem Barça musiała uznać wyższość Królewskich w starciu o Superpuchar Hiszpanii, a w rywalizacji o Puchar Króla lepszy okazał się Athletic.
Liczby wyglądają bardzo źle szczególnie wtedy, gdy porównamy je do tych z poprzedniego sezonu. We wszystkich rozgrywkach sezonu 2022/2023 Barcelona straciła w 53 spotkaniach 46 bramek. W tym momencie, gdy jesteśmy dopiero na półmetku zmagań, Barça ma tyle samo straconych goli - tyle że po 32 meczach.
Katastrofa w bramce
Iñaki Peña nie będzie dobrze wspominał obecnego sezonu. Młody bramkarz dostał szansę w obliczu kontuzji Ter Stegena, ale absolutnie nie można powiedzieć, że ją wykorzystuje, Oczywiście nie wszystkie stracone gole obciążają jego konto, niemniej jednak 31 bramek straconych w 15 spotkaniach to wynik wręcz beznadziejny. Dla porównania Ter Stegen w 17 meczach tego sezonu wyjmował piłkę z siatki 15 razy.
Xavi nie imponuje
W historii klubu zaledwie 10 trenerów prowadziło Barcelonę w ponad 100 meczach. Biorąc pod uwagę nazwiska z tej listy, Xavi zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji szkoleniowców z największym odsetkiem porażek w stosunku do wszystkich spotkań. Jeszcze gorzej wygląda zestawienie wszystkich hiszpańskich trenerów Barçy bez względu na liczbę meczów na ławce - tutaj Xavi zajmuje pierwsze miejsce z 26 porażkami w 122 oficjalnych meczach. Jak wypadają na tym tle koledzy Xaviego z boiska? Luis Enrique przegrał 21 razy w 181 potyczkach - tyle samo co Josep Guardiola, ale Pep prowadził Barcelonę w aż 247 grach.
Komentarze (20)