Barça Femení gra w swojej własnej lidze. Obecne mistrzynie w 14. spotkaniach strzeliły oszałamiające 65 bramek, tracąc zaledwie 3. Tak wybitna dyspozycja pozwala na wygodne zasiadanie w fotelu lidera, z dziewięciopunktową przewagą nad Realem Madryt, który zresztą został przez zawodniczki Barçy ograny w spotkaniu ligowym 5:0, a następnie w finale Superpucharu 4:0. Patrząc na dyspozycję podopiecznych Giráldeza nie wydaje się, żeby jakakolwiek drużyna w Hiszpanii była w stanie, choć przez chwilę nawiązać równą walkę, a poważniejszych wyzwań możemy oczekiwać dopiero w fazie pucharowej Ligi Mistrzyń. Dzisiejszego popołudnia kobieca drużyna Barcelony mierzyła się na wyjeździe z Realem Betis.
Już w 3. minucie przyjezdne z Katalonii wyszły na prowadzenie po golu Vilamali, jednak mistrzynie nie zadowoliły się minimalnym prowadzeniem. W 23. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony boiska piłka spadła pod stopy Brugts, której strzał został obroniony przez Vizoso Prieto, ale przy dobitce bramkarka była już bezradna.
https://x.com/FCBsenymedia/status/1751596943216718298
Zaledwie 6 minut później bliźniacza akcja nadeszła z lewej strony, tym razem podanie po ziemi doszło do Graham Hansen, która miała przed sobą pustą bramkę, co bezlitośnie wykorzystała, podwyższając prowadzenie.
https://x.com/FCBsenymedia/status/1751598727586779490
Jakby tego było mało, w 42. minucie cudownym zagraniem popisała się Clàudia Pina, zagrywając piłkę do znajdującej się za jej plecami Vicky López. Rodowita Kastylijka świetnie uderzyła na dłuższy słupek, zdobywając tym samym najładniejszą bramkę w dzisiejszym spotkaniu.
https://x.com/FCBsenymedia/status/1751601859846893655
W drugiej połowie zawodniczki Barçy kontynuowały swój piłkarski popis. W 51. minucie dwójkową akcją popisały się Torrejón i Graham Hansen, a ta ostatnia po raz drugi wpisała się na listę strzelców, doprowadzając do wyniku 5:0.
https://x.com/FCBsenymedia/status/1751609696195117109
Mając satysfakcjonujący wynik podopieczne Giráldeza zdjęły nieco nogę z gazu. Wciąż jednak dominowały w meczu i nie pozwoliły sobie na utratę kontroli nad grą nawet na krótki fragment spotkania. Cierpliwe podejście opłaciło się w 75. minucie, po zagraniu Piny z lewej strony boiska do Bonmatí, która to ustaliła wynik na 6:0.
https://x.com/FCBsenymedia/status/1751615743320265054
Tym samym piłkarki Barcelony pewnie zmierzają po 5 z rzędu, a 9 ogólnie, mistrzostwo Hiszpanii, zostawiając daleko w tyle konkurencję. Trzymamy też kciuki za obronę tytułu w Lidze Mistrzyń, gdzie obecnie odbywa się faza grupowa, w której Katalonki zajmują pierwsze miejsce w grupie, z 5 zwycięstwami, na które złożyły się 23 strzelone bramki i tylko 1 stracona.
Real Betis 0:6 Barça Femení
0:1 Vilamala 3'
0:2 Brugts 23'
0:3 Grahan Hansen 30'
0:4 López 42'
0:5 Grahan Hansen 51'
0:6 Bonmatí 75'
Barça Femení: C. Coll, M. Torrejón, M. Fernández Vila, I. Hernández, L. Corrales, B. Vilamala, P. Guijarro, V. López, C. Graham Hansen, E. Brugts, C.Pina
Real Betis: P. Vizoso Prieto, R. Roberts, M. Jiménez, D. Chuigoué, N. Ligero, C. Férez, G. Soliveres, Leles, P. Perea, T. Cameron, R. Núñez
Komentarze (3)