Ronald Koeman nie miał łatwo jako trener FC Barcelony. Holender przejął drużynę w lecie 2020 roku, po przerwanym przez pandemię sezonie i druzgocącej porażce doznanej w meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. W dodatku to za jego kadencji miał miejsce słynny buforax Messiego i wybuch afery Barçagate. Obecny selekcjoner reprezentacji Holandii w udzielanych wywiadach gorzko mówi o swoim byłym pracodawcy.
Poniżej przedstawiamy fragmenty wypowiedzi Ronalda Koemana, w wywiadzie udzielonym programowi Good Morning Eredivisie:
- Bycie trenerem Barçy to atak na zdrowie psychiczne. O wiele przyjemniej jest być zawodnikiem Barcelony niż trenerem, a Xavi, jako Katalończyk i syn klubu, z pewnością to zauważy. To najtrudniejsza praca, jaką kiedykolwiek wykonywałem, cierpiałem z powodu presji i stresu.
- Xavi przybył z Kataru, a następnie dołączył do Barcelony. Nie był przyzwyczajony do złych recenzji, otrzymywał tylko pochwały. Prasa celuje w ciebie. Jeśli coś nie idzie dobrze, to wina trenera. Ja również odczuwałem ten stres i presję.
W całej wypowiedzi Koeman dał jasno do zrozumienia, że rozumie rozgoryczenie Xaviego, a praca w roli trenera FC Barcelony jest niewdzięczna. Holender co do jednego na pewno ma rację: przyjemniej wspominamy jego okres jako zawodnika Barçy, niż jej szkoleniowca.
Komentarze (40)