Po tygodniu przerwy Xavi Hernández wrócił do sali konferencyjnej, gdzie odpowiedział na pytania dziennikarzy przed meczem z Granadą. Trener wypowiedział się na temat prób przekonania go do pozostania, decyzji komitetów ws. Vitora Roque czy powrotu Marca-André ter Stegena. Poniżej pełny zapis konferencji prasowej Xaviego.
[Marta Mauricio, Barça Studios] Po dwóch pracowitych meczach wracacie na Montjuïc na mecz przeciwko Granadzie, która także potrzebuje punktów... Jakiego spotkania się spodziewacie?
Xavi: Granada kilka kolejek temu zmieniła trenera. Z tego co analizowaliśmy, Medina poprawił zespół pod kątem defensywnym, agresji, pojedynków... Spodziewamy się, że Granada zagra bardziej defensywnie, będzie bardziej zamknięta i nisko ustawiona; że trudno będzie tworzyć okazje... Są na przedostatnim miejscu i potrzebują punktów, ale uważam, że w wielu meczach zasługiwali na więcej. Powiedziałbym, że poprawili się z Mediną. To trudny rywal, bo jest w potrzebie i im bliżej końca sezonu, tym stawka się zwiększa. Gramy przed własną publicznością, która w meczu z Osasuna była spektakularna. Potrzebujemy wsparcia kibiców, aby zdobyć trzy punkty i kontynuować tę mini-passę dobrych wyników.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Mówi się, że klub podejmie starania, aby przekonać cię do pozostania... Twoja decyzja jest ostateczna? Nic cię nie przekona do zmiany zdania?
Xavi: Myślę, że wyraziłem się jasno, nic się nie zmieni. Jestem skoncentrowany na codzienności. Uważam, że podjąłem dobrą decyzję, upieram się: to była dobra decyzja, bo myślę, że w pewien sposób klub potrzebował takiej zmiany dynamiki... to była trafiona decyzja. Jestem całkowicie co do tego przekonany, widząc też reakcję zawodników. Nie koncentruję się na niczym innym niż jutrzejszy mecz. Nie myślę ani o Vigo, ani o Neapolu... tylko o jutrze. Oddałem się tej codzinności i to jest mój cel. To jasne, że decyzja jest taka, jaką ogłosiłem. Nic się nie zmieni.
[Laia Col, RAC1] Chciałabym zapytać się o Oriola Romeu, który dziś nie trenował. Jak czuje się pod względem fizycznym i również mentalnym? Nawet Christensen zagrał na jego pozycji...
O Oriolu moge powiedzieć, że jego zaangażowanie wzrusza... O wielu, wielu meczów ma dolegliwości. Inny zawodnik być może by się wstrzymał, bo patrzyłby na siebie. On patrzy na zespół, na to, w czym może pomóc. Wiemy, jakie trudności sprawiają mu te dolegliwości. Jutro odpocznie i będzie gotowy na mecz z Celtą.
[Adria Albets, Cadena SER] Co sądzisz o decyzji Komisji ws. drugiej żółtej kartki Vitora Roque?
Już powiedziałem, że nie będę więcej mówił o sędziach. Powiedziałem ci już w zeszłym tygodniu, że widział to cały świat. Wyraziłem swoją opinię w zeszłym tygodniu. Nie pytajcie mnie o sędziów, bo naprawdę, przy całym dobrym wychowaniu, nie odpowiem.
[Laura Brugues, TV3] Ter Stegen jutro najprawdopodobniej wróci między słupki. Co to dla was znaczy?
To bardzo ważne. To dla nas fundamentalny piłkarz, jeden z kapitanów, jeden z naturalnych liderów w kadrze. To powiedziawszy, jesteśmy bardzo zadowoleni z Iñakiego, uważam, że wykonał bardzo dobrą pracę, pokazując, że jest bramkarzem na Barçę. Nie mieliśmy wątpliwości, ale to prawda, że musiał się pokazać i pokazał, że jest bramkarzem dającym gwarancję. I jesteśmy bardzo zadowoleni z powodu Marca. Potrzebujemy go, im więcej dostępnych graczy, tym lepiej. To dla nas kluczowy piłkarz.
[German García, Radio Nacional] Oprócz Ter Stegena będziesz mógł liczyć też na Raphinhę, Sergiego Roberto... Czy przed meczem z Napoli wróci ktoś jeszcze?
Tak, Rapha będzie jutro gotowy. Bardzo dobrze wyzdrowiał, jest nastawiony pozytywnie, jest w tej samej dynamice co przed kontuzją. To dla nas bardzo ważny piłkarz i bardzo nam pomoże. Sergi... zobaczymy. Jutro być może go nie będzie, ale na kolejny mecz już tak.
[Victor Navarro, Cadena COPE] W tym tygodniu drużyna świętowała urodziny Sergiego Roberto... Czy to ostatnie urodziny Sergiego jako piłkarza Barçy? Czy może odejść razem z tobą?
Nie wiem, nie wiem. Powiedziałem już, że moją rekomendacją dla klubu byłoby przedłużenie umowy z kapitanem. To bardzo ważny zawodnik dla drużyny, bardzo dobry w szatni i na boisku. Zawsze gdy był dostępny, grał na dobrym poziomie. Bardzo nam pomógł. Moja rekomendacja jest taka, ale to już zależy od niego, jak było z Busquetsem i Jordim Albą. To osobiste decyzje i musi zdecydować.
[Alejandro Segura, Radio MARCA] W tym tygodniu ujawniono, że IFAB chce wprowadzić niebieską kartkę. FIFA powiedziała, że to jeszcze zbyt wcześnie, a testy mogłbyby być przeprowadzone w niższych kategoriach. Co ty o tym sądzisz?
Trzeba będzie to sprawdzić, przetestować... FIFA robi to dobrze, sprawdza te rzeczy w sekcjach młodzieżowych... to dobre. I jeśli będzie to funkocjonować, to dobrze; kolejne narzędzie dla futbolu. Jeśli to będzie dobre narzędzie, to je wprowadzą. Zobaczymy, to narazie hipotezy, których nie mogę skomentować. My jeszcze tego nie testowaliśmy (śmiech).
[Alfredo Martínez, Onda Cero] Dziś Real Madryt gra z Gironą... Czy macie poczucie, że oprócz jutrzejszego meczu gracie tez o punkty dziś, kiedy grają bezpośredni rywale?
Nie, nam zależy na tym, aby wygrać jutro, wiedząc, że jedna z drużyn bądź obie stracą dziś punkty. To, czego nie możemy zrobić, to zawieść jak w meczu z Villarrealem. Gdybyśmy wtedy nie zawiedlwi, to popatrz... mielibyśmy dużo mniejszą stratę. Ale zawiedliśmy i nie chcemy tego zrobić jutro. Oczywiście, że będziemy obserwować dzisiejszy mecz, tak samo jak mecze Atlético i tych, którzy walcza o ligę. Najważniejsze jest to, aby jutro nie zawieść i zdobyć trzy punkty.
[TVE] Mówisz, że nie chcesz mówić o sędziach, ale czasem trzeba zrobić pewne porówania... Komitet Apelacyjny zredukował kare Nacho o jeden mecz i mogł być na El Clásico... Czy zaskakuje cię, że to się wydarzyło, a Vitorowi Roque nie anulowano kartki?
To znaczy... dziękuję, ale nie będę więcej mówił o sędziach. Tak powiedziałem, nawet obiecałem... nie mogę was zawieść. (śmiech na sali).
Czy rozważasz powtórzenie schematu z Christensenem w środku pola?
Tak, to jedna z opcji. Uważam, że wyszło dobrze. Nie tylko w ostatnim meczu, ale też na wcześniejszych treningach. Jemu się podoba i czuje się komfortowo. Ma możliwości by grać praktycznie na 360 stopni, dobrze wybiera podania, rozgląda się przed przyjęciem piłki, jest bardzo dobry technicznie... zawsze wybiera odpowiednią opcję. Tak, jest jedną z opcji.
[Juli Claramunt, Jijantes] Z tego co wiem, Granada jest drużyną, której jeszcze nie udało ci się pokonać. Czy to martwiąca statystyka? Jakich różnic spodziewasz się względem meczu z pierwszej rundy?
Tak, to dodatkowa motywacja pod względem osobistym, ale również dla zawodników. Ostatnio nie wygraliśmy z Granadą i jutro będzie trudno. To trudny rywal, który walczył w każdym meczu, przede wszystkim z nowym trenerem Mediną. Dlatego będzie trudno. To dodatkowa motywacja, ale gramy u siebie i możemy pokazać poprawę. Uważam, że w Vitorii [z Alavés - przyp. red.] zagraliśmy dobrze, w wielu momentach bardzo dobrze... i to dynamika, którą chcemy kontynuować.
[Carles Ruiperez, La Vanguardia] Jaką rolę będzie teraz odgrywał Pau Cubarsi po powrocie bardziej doświadczonego Iñigo Martíneza?
Tę samą rolę, powiedziałbym. Jestem bardzo zadowolony z Paua. Wywalczał sobie miejsce w podstawowym składzie, a ponadto zyskał sobie zaufanie kolegów, również nasze. To nadal bardzo ważny piłkarz, przy wyprowadzaniu piłki, w pojedynkach, ale Iñigo również. Korzyść polega teraz na tym, że musimy dozować wysiłek piłkarzy. Przy odzyskaniu Raphinhi, z Sergim Roberto będącym o krok, również z Ter Stegenem, Iñigo wraca... Dla nas fundamentalne jest to, żeby mieć różne opcje na ławce, aby potem podejmować decyzje. Pau jednak zostanie, będzie grał i będzie ważny. Podobnie jak Iñigo,
[Javier Gascon, Mundo Deportivo] Jak wygląda teraz twoja codzienność, gdy, jak rozumiem, nie musisz planować następnego sezonu, w kontekście przedłużenia kontraktów, wzmocnień…? Można się skupić bardziej na meczach?
Nic się nie zmieniło tak naprawdę…
[Javier Gascon, Mundo Deportivo] Nadal prosi się ciebie o opinię w kontekście następnego sezonu?
Tak, z Deco mamy przyjacielskie relacje. Pracowaliśmy razem przez wiele lat. Często mówi się, że nie mamy dobrych relacji, ale wręcz przeciwnie. We wszystkim, w czym mogę pomóc, nawet nie zostając na przyszły sezon, pomogę klubowi, ponieważ go kocham i mam to uczucie w środku. Jeśli mnie zapytają, oczywiście wyrażę swoją opinię jak najlepszą dla drużyny i dla klubu. Moja codzienność się nie zmieniła. Jestem nawet bardziej zmotywowany, wiedząc, że zostało mi coraz mniej czasu na stanowisku, żeby zakończyć w najlepszy możliwy sposób.
[Jordi Gil, Sport] Pau Victor jeszcze nie zadebiutował, ale wiele razy trenował i był powoływany. Jaki może być pomysł na niego?
To wszechstronny zawodnik, może grać na trzech pozycjach w ataku. Potrafi strzelać gole, urwać się rywalom, jest inteligentny i znajduje się w świetnej formie. Może nam pomóc. Nie zadebiutował, takie były okoliczności, stawialiśmy na Marca Guiu, na innego typu piłkarzy. To jednak gotowy zawodnik, aby zadebiutować w pierwszym zespole Barcelony.
Jak oceniasz Medinę? Granada wzmocniła się wieloma Urugwajczykami. Jak postrzegasz ten zespół, któremu na ten moment ciężko będzie się utrzymać?
Myślę, że widać już rękę Mediny. To zespół, który pozwala na bardzo niewiele. Wygrywa pojedynki, jest agresywny, w jakiś sposób nie dopuszcza do konkretnych sytuacji w trakcie gry. Uważam, że to kwestia trenera, oprócz transferów, które mogli zrobić. Są solidniejsi, bardzo dobrze bronią, wiedzą, co robić w kontratakach, grają bezpośrednio, dośrodkowują po rajdach... Widać rękę Mediny w tym zakresie.
[Nacho Jimenez, Mas Que Pelotas] Jedną z rzeczy, która była u ciebie bardzo pozytywnie oceniana w tym sezonie, było zarządzanie minutami Lamine Yamala. W ostatnim miesiącu, przy kontuzji Raphinhi, Lamine umocnił się na prawym skrzydle. Jak zarządzać tą sytuacją po powrocie Brazylijczyka? Są kompatybilni, czy trzeba będzie rotować na tej pozycji?
Tak, są kompatybilni, Lamine może grać w środku, Raphinha również, już go wykorzystywaliśmy w tej roli, Lamine’a mniej. Obaj mogą grać razem. Wyleczenie Raphy to bardzo dobra wiadomość. Faktem jest, że Lamine też ma skumulowanych dużo meczów, dużo minut, ale uważam, że ta dłuższa przerwa w tygodniu dobrze nam wszystkim posłużyła, większości zawodnikom, przede wszystkim tym najbardziej eksploatowanym. Lamine jest jednym z nich.
[David Amaya, El 10 del Barca] Po powrocie dwóch pomocników Fermin gra ostatnio mniej. Co musi zrobić, żeby mieć tyle minut co wcześniej?
Jestem bardzo zadowolony z Fermina. Myślę, że to jedna z najprzyjemniejszych niespodzianek sezonu. On, Lamine, młodzi, którzy awansowali, Cubarsi, Fort, Guiu... Uczestniczy w grze, ostatnio grał praktycznie zawsze, miał minuty... Oczywiście jest jednak rywalizacja. Wyleczenie Pedriego wpłynęło na to, że miał mniej minut, Gündoğan był na świetnym poziomie, Frenkie na świetnym poziomie… Włączenie Christensena na pozycji defensywnego pomocnika też nie było dla niego korzystne. Jestem jednak zachwycony Ferminem, dalej będzie miał swój udział.
[Guillem Borras, Iniestazo] Podejrzewam, że posiadanie takiej alternatywy na pozycji defensywnego pomocnika jak Christensen pozwala, żeby Gündoğan mógł grać wyżej. Chciałbym zapytać konkretnie o współpracę z Lewandowskim. Czy to istotna postać, żeby Robert mógł dalej strzelać gole, odzyskując swój najwyższy poziom?
Tak, na pewno, Frenkie, Pedri, piłkarze o talencie do ostatniego podania, gry w ostatniej tercji boiska, też muszą karmić napastników. Często są bardzo krytykowani, że nie strzelają goli, ale my też musimy jako zespół karmić ich poprzez dośrodkowania, ostatnie podanie, grę na ścianę, częstą współpracę. Robert jest naszym środkowym napastnikiem i ewidentnie jest dla niego korzystne wyjście Gundo 10-15 metrów wyżej.
Jak przebiega rehabilitację Gaviego i jak go oceniasz?
Przebiega bardzo dobrze, lepiej niż się spodziewano, ale cóż, to jest Gavi, chciałby być już teraz, ale oczywiście nie może. Myślę, że rehabilitacja jest podręcznikowa, perfekcyjna. Teraz jest zadowolony. Pierwsze dni miały na niego wpływ, ale teraz się przystosował, przyjmuje do wiadomości, że to długa rehabilitacja. Jest bardzo zaangażowany w drużynie, jest z nami... Myślę, że mimo braku bycia na boisku, to bardzo ważna osoba dla zespołu.
[Adria Regas, E-Noticies] Jako piłkarz przeżyłeś w reprezentacji z Aragonésem podobne ogłoszenie z wyprzedzeniem decyzji o odejściu, a potem zdobyliście razem mistrzostwo Europy. Czy możesz z tamtej sytuacji wyciągnąć jakieś doświadczenie, które posłużyłoby ci teraz w roli trenera?
Szczerze mówiąc, rozemocjonowała mnie reakcja piłkarzy, co dla mnie jest najważniejsze, bo w końcu jesteśmy razem codziennie. Reakcję całej szatni, nie tylko w stosunku do mnie, ale też do sztabu, była spektakularna. To ze mną zostanie. Ze strony kibiców też, co logiczne, zawsze byli wobec mnie na „10”, na stadionie, poza nim, na ulicy... Zostaję przy tym. Mam czyste sumienie z bardzo dobrze wykonanej pracy, która jeszcze się nie skończyła, jestem usatysfakcjonowany, zadowolony i rozemocjonowany reakcją piłkarzy i kibiców.
[Cristina Navarro, Marca] Cancelo i Araujo są gotowi na 100% czy ciągną się za nimi drobne dolegliwości?
Obaj mają się dobrze. To logiczne, że zawsze są jakieś dolegliwości, w przypadku Cancelo chodzi o kolano, które ucierpiało w starciu z Las Palmas. Zmusza się. W tym sensie zawsze mówiłem, że to zaangażowanie piłkarzy wzbudza emocje. Tak samo z Oriolem Romeu, Sergim Roberto, Andreasem, który gra wszystko z dolegliwościami. Mają się dobrze. Jutro Ronald i Cancelo będą dostępni.
Komentarze (37)