Jérémy Mathieu był jednym z Francuzów, którzy odcisnęli swoje piętno na Barcelonie Luisa Enrique. Obrońca udzielił wywiadu telewizji beIN Sports France przy okazji meczu PSG z Realem Sociedad w Lidze Mistrzów.
Głównym tematem rozmowy był Luis Enrique, który od tego sezonu prowadzi paryżan. Mathieu chciał wyjaśnić, jaki jest Hiszpan w szatni i wspomniał, że nie ma z nim dobrych wspomnień. Twierdzi, że nie dawał mu pewności siebie, nie rozmawiał z nimi, a Francuz nie rozumiał jego decyzji.
- Powiedzmy, że nasza relacja była skomplikowana. To on mnie chciał i spotkaliśmy się potajemnie, aby uzgodnić podpisanie kontraktu. To trener, który nie rozmawia z tobą zbyt wiele i nie daje ci zbyt wiele pewności siebie. Gram dużo z pewnością siebie i czasami grałem w ważnych meczach, a potem siedziałem na ławce. W rzeczywistości potrzebowałem więc ciągłości. Tego właśnie nie rozumiałem. Ale nigdy nie wyjaśnił dlaczego. Może nie miał czasu, nie wiem.
Mathieu był niekwestionowanym starterem w swoich pierwszych dwóch sezonach na Camp Nou po przybyciu w 2014 roku z Valencii. W trzecim sezonie zaczął cierpieć, ponieważ został przesunięty na ławkę rezerwowych, nie wiedząc dlaczego.
- Może tak właśnie działa. Nie, nie wiem dlaczego, myślę, że tak działa Luis Enrique. Taki już jest. Problem w Paryżu? Może wtedy zmienił swój sposób bycia i działania? Nie wiem. Tak było z nami w Barçy i na koniec miałem ciężki okres.
Francuz, który jakiś czas temu przyznał, że nie chciał iść do Barcelony i był o krok od zerwania kontraktu, spędził z Blaugraną trzy sezony, zanim wyjechał do Portugalii. Kolejne trzy sezony spędził w Sportingu, po czym w 2021 roku na dobre wycofał się z profesjonalnego futbolu. Następnie spędził kilka lat, grając na poziomie regionalnym we Francji.
Komentarze (13)