Robert Lewandowski goni legendarnych napastników w Barcelonie

Dariusz Maruszczak

13 lutego 2024, 21:00

FCB, Mundo Deportivo

12 komentarzy

Fot. Getty Images

Robert Lewandowski nie ma w tym sezonie najwyższych notowań w Barcelonie. Mimo to oficjalna strona internetowa katalońskiego klubu zwraca uwagę, że Polak w zakresie dorobku strzeleckiego w Blaugranie jest na poziomie legendarnych napastników.

Lewandowski w starciu z Granadą zdobył swoją 48 bramkę w Barcelonie. Tym samym zrównał się z Davidem Villą, który w barwach Blaugrany wygrał np. Ligę Mistrzów, a wyprzedził Ronaldo Nazario (47). Lewemu już tylko jednego trafienia brakuje do wyniku Thierry’ego Henry’ego, który też występował w złotej erze klubu. Lewandowski na swój dorobek pracował jednak tylko przez 78 meczów, podczas gry Henry przez 121 spotkań, a Villa - przez 120 pojedynków.

Oczywiście zarówno Francuz, jak i Hiszpan musieli jednak w swoim czasie dostosować się do nowej roli w drużynie, w której głównym goleadorem był Leo Messi. Lewandowski zajmuje 50. miejsce na liście wszech czasów i trudno mu będzie awansować do czołowej dziesiątki, którą zamyka Mariano Martín z 128 bramkami. Po Henrym Lewy będzie gonił Gary’ego Linekera (51), Gerarda Piqué (53), Michaela Laudrupa (54), Andrésa Iniestę (57) czy Johana Cruyffa (60).

Barcelona zwraca też uwagę, że Lewandowski strzelał gole lub asystował w starciach z 19 drużynami Primera División. Tylko trzy ekipy potrafiły mu się oprzeć w tym zakresie – Atlético, Getafe i Las Palmas. Najlepszy dorobek Polak ma w pojedynkach z Elche, którego bramkarzy pokonywał czterokrotnie. Barça podkreśla też, że Lewy szybko wypracował sobie blisko połowę setki trafień, bo w 78 konfrontacjach. Klub porównuje do tego wyniku statystyki samego Samuela Eto’o, który miał na koncie 50 bramek po 68 występach.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze