Robert Lewandowski był gościem wydarzenia kończącego 18. edycję Relats Solidaris de l'Esport, książki napisanej przez dziennikarzy sportowych na cele charytatywne. Polak będący twarzą obecnego wydania wziął udział w krótkim spotkaniu, gdzie udzielił wywiadu dziennikarzowi Sergiemu Masowi z El Periódico. Dziennik Sport przybliża przebieg całego wydarzenia.
W obecnie trwającej edycji zebrano 80 993 euro, a w czasie kilkunastu lat funkcjonowania projektu przekroczono już milion euro. Symboliczny czek na wyżej wspomnianą kwotę napastnik Barcelony przekazał Victorowi Rodríguezowi, przedstawicielowi fundacji Lovaas, która zajmuje się wspieraniem osób z autyzmem i jest beneficjentem obecnej edycji.
Lewandowski, był bardzo szczęśliwy z możliwości pomocy w zebraniu tej kwoty. Polak pytany o Barçę, po raz kolejny w tym sezonie wskazał na posiadanie innej kadry, niż rok wcześniej: "W zeszłym roku był Busquets, Jordi Alba, i Piqué. W tym roku mamy mieszkankę doświadczenia z młodością i da się to odczuć". Zapytany zaś prowokacyjnie o ocenę hiszpańskich sędziów, odpowiedział dość wymijająco: "Skupiam się na strzelaniu bramek, kiedy z nimi rozmawiam to tylko, żeby zrozumieć ich decyzje, kiedy sędzia na boisku podejmuje inną decyzję, a sędzia VAR inną".
Nie zabrakło tematu Hansiego Flicka. Lewandowski zapytany o możliwe zatrudnienie Niemca, jako przyszłego szkoleniowca Barçy wszedł w mały dialog z prowadzącym:
Lewandowski: To ja zapytam Ciebie. Kto jest trenerem Barcelony?
Sergi Mas: Xavi.
Lewandowski: Wszystko jasne, dzięki.
Nie chcąc brnąć dalej w temat zmiany na ławce trenerskiej Barcelony, Robert Lewandowski zakończył z uśmiechem: "Hansi Flick to dobry człowiek. Co jeszcze?". Flick i Lewandowski mają tego samego agenta, którym jest Pini Zahavi. Nie jest tajemnicą, że przyjście niemieckiego trenera byłoby dla Polaka dobrą rzeczą, co więcej, przy reżimie treningowym jakiego doświadczył reprezentant Polski w Bayernie niewykluczone, że znów moglibyśmy zobaczyć najlepszą wersję Lewandowskiego.
W trakcie rozmowy Sergi Mas przyznał, że jest kibicem Espanyolu. Lewandowski, nie myśląc długo, postanowił zażartować z dziennikarza i odpowiedział, że bardzo mu z tego powodu przykro, co wywołało śmiech na sali. Zapytał również, czy zobaczą się w przyszłym sezonie, ponieważ chciałby zagrać z Espanyolem. Mas nie pozostał dłużny Polakowi, odpowiedział, że zagrają razem, jeśli Barcelona spadnie z ligi.
Komentarze (14)